Hej Kochani!
Jakoś nie mam w zwyczaju zakładać sukienek w "zwykłe" dni. Nie wiem czemu, ale nie ciągnie mnie do nich częściej niż "od święta" ;) Ostatnio postanowiłam to zmienić i częściej je zakładać, nawet bez okazji. Z tegoż powodu nabyłam kilka sztuk i dziś chciałam Wam pokazać, co też udało mi się upolować :) Muszę jeszcze dodać, że do kupna sukienek zniechęcają mnie często ich kroje. Jestem niska (158cm), więc większość sukienek jest na mnie za długa w tułowiu lub w ogóle ma nieodpowiednią długość. Nie chce mi się bawić w przeróbki, więc zdarza mi się polować na odpowiednią dosyć długo. Świetnym rozwiązaniem są sh, gdzie jeśli nawet przymierzę ją od razu a w domu uznam, że jednak coś z nią nie tak, to jakoś nie szkoda tak bardzo pieniędzy ;)

