Hej Kochani!
Jakiś czas temu pół Polski zostało Ambasadorami Le Petit Marseillais. Nie wiedziałam, że akcja ta będzie miała tak wielki zasięg. W efekcie internet zalała fala najpierw zdjęć paczek ambasadorkich a teraz recenzji o produktach tej francuskiej firmy. Oczywiście nie mam nic do całej tej akcji, bo chętnie poznałam zupełnie nowe dla mnie produkty, ale wydaje mi się, że powinna ona zostać przeprowadzona na troszeczkę mniejszą skalę. Teraz wydaje mi się, że każdy odczuwa już przesyt a na dokładkę ja dorzucę swoje trzy gorsze. Zapraszam na recenzję kremowego żelu pod prysznic kwiat pomarańczy oraz mleczka do ciała z masłem shea, słodkim migdałem i olejkiem arganowym :)

