Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gold water blue. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gold water blue. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 września 2013

starcie z gigantem - krem Gen Factor No.02

Witam.
Dziś parę słów o słynnym bioaktywnym kremie regenerującym Gen Factor No.02 od Gold Water Blue.
Obietnice Producenta, skład oraz konsystencja kremu:
Krem zamknięty jest w wygodnej, miękkiej, zakręcanej tubie, z której bez problemu można wydobyć resztki kremu. Przyznaję, że wolałabym opakowanie typu air-less, ale to jest takie moje widzi mi się ;)
Krem ma średnio-gęstą konsystencję. Podczas aplikacji jest lekko wodnisty, jednak bardzo szybko zastyga na twarzy. Dlatego też krem nanosimy cieniutką warstwą, którą należy rozsmarować na twarzy a później delikatnie wklepać.
Krem oparty jest na działaniu wydzieliny gruczołu laktacyjnego ssaków, dlatego też ma dosyć specyficzną woń, którą określiłabym jako charakterystyczną woń mleka matki karmiącej ;) Dzieciate osoby będą wiedziały o czym piszę ;)
Jak wspominałam wcześniej, krem dosyć szybko zastyga na twarzy, przez co robi się ona lekko tępa. Nie ma jednak problemu z aplikacją jakiegokolwiek podkładu. Co więcej i co mi się podoba - po aplikacji podkładu twarz robi się lekko matowa :)
Kremu używałam codziennie rano i wieczorem. Przechowywałam go w lodówce, aby nie stracił swoich właściwości. Na twarzy (policzkach) miałam ślady po krostkach oraz różne dziwne zaczerwienienia. Po zużyciu jednej tubki kremu zauważyłam, że moja twarz widocznie zregenerowała się. Ślady po krostkach, zaczerwienienia i inne uszkodzenia naskórka stały się mniej widoczne. Skóra nabrała bardziej jednolitego koloru i wyglądała na bardziej zdrową. Nie wiem jak on to zrobił, ale z policzków zniknęły wszystkie suche skórki :)
Pojemność: 40ml
Cena: 98,00zł
Dostępność: goldwaterblue.com

Ocena: 6/6
Kremem jestem zachwycona! Zrobił to, czego oczekiwałam. Polecam!
Znacie kremy Gen Factor?
Pozdrawiam :*

Website Translator