Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la roche-posay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la roche-posay. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 grudnia 2016

Effeclar oczyszczająca woda micelarna La Roche-Posay

Hej Kochani!
Witam po nieco dłuższej przerwie. Przyznam, że dopadła mnie mała blogowa niemoc 🙂 Mam nadzieję, że nie powtórzy się to zbyt szybko :) Wielokrotnie to pisałam i napiszę jeszcze raz: uwielbiam testować nowe maskary i płyny micelarne.
Do tej pory byłam zadowolona z większości testowanych przeze nie miceli. Wyjątkiem były dwa: Lirene Aqua Cristal i Vevey Swiss (dostępny kiedyś w biedronce). Oba wywołały u mnie dosyć silną reakcję – mocne zaczerwienienie, podrażnienie oraz silne dokuczliwe pieczenie oczu. Całe szczęście pozbyłam się ich z prędkością światła i wszystkich będę przed nimi przestrzegać.
A dziś mam dla Was recenzję oczyszczającej wody micelarnej Effeclar od La Roche-Posay, którą używałam po raz pierwszy. Firma La Roche-Posay to dla mnie nowość. Nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy, więc tego płynu micelarnego byłam bardziej ciekawa niż zazwyczaj. Jeśli jesteście ciekawi, jak sprawdza się na tle konkurencji -  zapraszam!

niedziela, 29 września 2013

Zakupy Natura, Rossmann i inne

Witam.
Kto normalny wstaje w niedzielę o 5 rano na grzyby? Teraz siedzę jak nieprzytomna i najchętniej zdrzemnęłabym się chociaż pół godzinki, ale z Wiki to niewykonalne ;)

A dziś dla odmóżdżenia mam dla Was coś, co niedźwiadki lubią najbardziej - zakupy! Zebrałam wszystko, co kupiłam ostatnimi czasy, pocykałam zdjęcia i oto one. 
P.S. Przeczytajcie również tekst ;)
Skorzystałam z 40% zniżki na produkty do oczu Maybelline w Drogeriach Rossmann. Tak kusiłyście nimi ostatnio, więc i ja musiałam spróbować. Wybrałam dwa kolorki: brązowo złoty o ładnej nazwie 35-On and on Bronze oraz ciemny grafit 55-Immortal Charcoal. Wczoraj wypróbowałam na oczach brązik i wyglądał naprawdę fajnie! Przetrwał cały dzień, ale używałam bazy. Dziś zeswatchowałam oba kolorki na rękach i skubane po parunastu sekundach nie chciały zmyć się z ręki! Mam nadzieję, że sprawdzą się bez bazy na mojej opadającej powiece!
W Naturze skusiłam się na metaliczny cień Catrice Liquid Metal w odcieniu 020 Gold n' Roses. To metaliczny beżowo-różowy kolorek. Cień jest pudrowy, mięciutki, ale chyba aż za bardzo - gdy przechyliłam opakowanie, z metalowego obramowania wyleciał cały cień i wylądował na podłodze... Całe szczęście nic mu się nie stało, ale teraz muszę pamiętać, aby na niego uważać i Wam też to radzę...
Kupiłam również lakier z limitki Catrice C05 L'Orange. Nic innego z tej kolekcji nie wpadło mi w oko. Jednak chyba nie był to dobry wybór... Lakier wygląda zupełnie inaczej niż w opakowaniu. Na pazurkach jest bardziej ciemny i jest taki jakiś rudy/bury... Trwałością nie powala - wczoraj pomalowałam i dziś już muszę go zmyć. 11zł wyrzucone w błoto :/
Z limitki Essence Floral Grunge dorwałam: 
- lakier 01 Be Flowerful. To brzoskwiniowy kolorek wpadający z różowymi tonami. Mam nadzieję, że ten lakier spisze się lepiej ;)
- puder koloryzujący do włosów 01 Rock in Style. Oczywiście nie dla mnie a dla Wiki :D Ona jest wniebowzięta, bo ma różowe włoski i co chwila każe mi je 'malować' ;) Puder fajnie wygląda na włoskach! W opakowaniu to neonowy orange/róż a na włoskach przybiera barwę bladego różu. Trzeba uważać podczas aplikacji, ponieważ bardzo pyli. Na włosach nie jest trwały, kolor szybko blednie i może brudzić wszystko dookoła...
W naturze kupiłam również beżową kredkę My Secret nr 19 Nude z przeznaczeniem na linię wodną. Skusiłam się również na dwustronny pędzelek Smokey Eye z Catrice. Ścięta końcówka świetnie spisuje się w duecie z cieniami Catrice do brwi!  Kuleczki jeszcze nie testowałam.
Z racji tego, że się kwaszę, musiałam zainwestować w krem z filtrem SPF50. W aptece pani doradziła mi La Roche-Posay Anthelios Xl + woda termalna. Całość 48zł.
Całe wieki nie zamawiałam nic z Avonu, chociaż sama jestem konsultantką. Ostatnio kupiłam mój ukochany puder prasowany Ideal Flawless w odcieniu Fair. Poprzedni egzemplarz używałam codziennie. Pudru zostało jeszcze w opakowaniu, ale minął termin przydatności.Skusiłam się również na nowe kredki Ultra Colour w odcieniu Notice Me Nude oraz Carefree Coral.
Z tych dwóch kredek nie jestem zadowolona - brzydko zbierają się w załamaniach, brokatowe drobinki dziwnie się rolują. Jestem na nie. Być może inne kolorki zachowują się lepiej, ale ja nie będę już tego sprawdzać. Mam jeszcze jedną różową i chciałam przeznaczyć ją na rozdanie dla Was wraz z szafirowym eyelinerem. Mam nadzieję, że ta zachowa się zupełnie inaczej ;)

To chyba wszystko. Jak widzicie jest tego trochę, ale są to zakupy chyba z ostatnich dwóch miesięcy i nie pamiętam kiedy wcześniej coś sobie kupiłam, więc rozgrzeszam się sama :D
A Wy co kupiłyście ciekawego ostatnio?
Pozdrawiam :*

Website Translator