Hej Kochani!
Co nieco o koreańskiej pielęgnacji wiem. Swego czasu dowiedziałam się więcej na temat różnych technik pielęgnacyjnych za sprawą książki Charlotte Cho - Sekrety urody Koreanek, o której pisałam tutaj [klik!] Oczywiście stosowałam się do zaleceń Autorki, jednak w ferworze pojawiających się co rusz nowinek kosmetycznych, porzuciłam ten sposób pielęgnacji. Ostatnio za sprawą Skinfood znów powróciłam do, nie tyle sposobu pielęgnacji, co do typu używanych kosmetyków. I tak opiszę dziś Wam Skinfood Rice Mask Wash Off (to bardziej peeling niż maska) oraz Yuja Water C Cream. Oba kosmetyki spisuję się u mnie genialnie. Chociaż "genialnie" tutaj to i tak słabe określenie :) Zapraszam!

