Hej Kochani!
To pierwszy tego typu post na blogu z przeglądem "szafy". Wahałam się, czy po prostu pokazać Wam różne nowości ubraniowe w szafie, czy zestawić ze sobą jakieś konkretne i niekoniecznie nowe. Jak widać, postawiłam na to drugie rozwiązanie :) Przyznam, że do tej pory nie lubiłam chodzić w szalikach a o kominach nawet nie myślałam. Zaczęło się zeszłej zimy od jednego niewinnego komina i tak już poleciało. Teraz nie wyobrażam sobie wyjść na zewnątrz bez owinięcia szalem, czy kominem :) Zapraszam więc do małego zestawieni ze zdjęciami na na sobie.


