Hej Kochani!
Wiedziałam! Wiedziałam, że nowa seria Biolaven urzeknie mnie! Płyn micelarny [klik!] niezaprzeczalnie stał się moim hitem a teraz skutecznie przekonuję się do całej serii. Przed użyciem Biolaven odstraszał mnie zapach lawendy, którego nie to że nie lubię, ale jakoś nie podchodzi pod mój nos. Jest to seria lawendowo-winogronowa a, o dziwo, zapach lawendy jest tutaj znikomy (tym lepiej dla mnie). Żel myjący do ciała nie urzekł mnie jednak w takim stopniu jak płyn micelarny, gdyż dostrzegłam w nim jeden minus. Jeśli jesteście ciekawi jaki - zapraszam do dalszej części postu!

