Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goose creek candle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goose creek candle. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 stycznia 2016

Nowości kosmetyczne - Bjobj, Rossmann, Pachnąca Wanna, Natura, Golden Rose, Evree

Hej Kochani.
Z racji tego, że jakiś czas w ogóle nie publikowałam, dziś chciałam wam zaprezentować moje nowości kosmetyczne, których recenzje powinny w najbliższym czasie powinny pojawić się na blogu. Przyznam, że troszkę się tego zebrało, więc post będzie zawierał dużo zdjęć. Zapraszam!

środa, 4 listopada 2015

Pumpkin Caramel Swirl, Red Velvet Cupcake czyli dwa piękne zapachy Goose Creek Candle

Hej Kochani!
Te woski już od dawna mam u siebie, więc najwyższy czas, abym je Wam zrecenzowała. Zamówiłam je z myślą o miłych, jesiennych wieczorach, a tu mamy już pogodową zimę :) Goose Creek Candle zadziwia mnie za każdym razem idealnie odwzorowanymi zapachami wosków, które pachną mocno, wyraziście a ich aromat unosi się jeszcze długo po zapaleniu. Dziś opiszę Wam Pumpkin Caramel Swirl oraz Red Velvet Cupcake. Jeden ciepły i urzekający, drugi nieoczywisty i tajemniczy. Zapraszam!

sobota, 13 czerwca 2015

Odkupienie win Goose Creek

Hej Kochani!
Ostatnio mało mnie tutaj. Co tu tłumaczyć, po prostu inne sprawy pochłaniają mi więcej czasu. Blogowania nie zostawiam, bo to już stała część mojego życia :) Mam nadzieję, że wrócę niedługo ze zdwojoną siłą. 
Pamiętacie recenzję kawowej świecy Goose Creek Candle [klik!]? Nie byłam nią zachwycona po odpaleniu... Myślałam już, że tę nową na polskim rynku firmę spisałam na straty. W domu miałam jeszcze dwa woski GS, ale po falstarcie nie miałam ochoty ich palić. Jak pachną, czy pachną i jak długo - dowiecie się w dalszej części, więc zapraszam!

wtorek, 26 maja 2015

Kawa. Pić? Nie pić? A może tylko wąchać?! Goose Creek Candle o zapachu Coffee Roast!

Hej Kochani!
Kawa. Większość ją kocha i nie umie bez niej żyć. Ja, z powodu wybielania zębów, zmuszona byłam ją porzucić. Pierwszy dzień bez kawy nie zaliczam do najmilszych - okropny ból głowy zepsuł ten dzień totalnie. Jednak z każdym kolejnym było coraz lepiej. Wczoraj minął równy tydzień bez kawy. Czuję się super, ale rano zawsze mam pierwszy odruch, aby nastawić wodę w czajniku. Mózg jeszcze tęskni :) Mimo że nie odczuwam już potrzeby wypicia kawy, to gdyby nie wybielanie zębów, pewnie zaliczyłabym kilka filiżanek. Tę stratę stara się rekompensować mi póki co świeca Goose Creek Candle o zapachu Coffee Roast. Zapraszam na recenzję dużej świecy!

Website Translator