Witam.
Dziś mam dla Was moją subiektywna opinię o woskach WoodWick. Myślę, że jest to duża konkurencja dla pozostałych firm, oferujących woski zapachowe.
Oj, pokochałam te woski miłością zgubną. Urzekły mnie formą i "treścią". Woski WoodWick wyglądają jak pasek czekolady. Jedność tworzą cztery kosteczki. Całość zapakowana jest w plastikowy pojemniczek, zaklejany kolorową (w zależności od zapachu) folią. Używanie jest niezwykle proste i poręczne - odklejamy folię, odłamujemy jeden kawałeczek wosku, zaklejamy i wkładamy wosk do kominka. Wosk nie kruszy jak Yankee Candle, palce nie robią się tłuste jak przy sojowych woskach Busy Bee Candles. I co jest ważne - są równiez bardzo wygodne w przechowywaniu a dzięki zaklejanej folii, zapachy są dobrze zabezpieczone przed ulatnianiem. Jestem na tak! Na razie wypróbowałam tylko 4 zapachy z całej kolekcji, ale wiem, że to dopiero początek ;)