Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woodwick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woodwick. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2014

Wosk WoodWick o zapachu Bakery Cupcake

Hej Kochani!
Wiosną i przez połowę lata rzadko paliłam woski. Tak już chyba jest, że w ciepłe dni nie myślimy o woskach a gdy robi się trochę chłodniej, to intensywnie je spalamy. Ja ostatnio palę je co wieczór a dziś chciałam Wam wspomnieć o ostatnim moim woskowym nabytku - to wosk WoodWick Cadle o zapachu Bakery Cupcake. Zapraszam do dalszej części postu, w której dowiecie się, czy spodobała mi się ta kombinacja zapachowa :)

środa, 20 sierpnia 2014

WoodWick Candle - świeca Fireside

Hej Kochani!
Jak widzicie, lato w tym roku nas nie rozpieszcza a pogoda jest zupełnie nieprzewidywalna... Owszem były momenty totalnego upału, ale zawsze nadchodziły kilkudniowe deszcze. W momencie, gdy piszę ten post, jest chłodny wtorkowy wieczór i... leje. Zawsze w taką pogodę nachodzi mnie ochota na palenie wosków, jednak tym razem wybrałam zapach zupełnie pasujący do takiej pogody. Dziś palę świecę o zapachu Fireside od WoodWick Candle i właśnie o niej chciałam Wam dziś wspomnieć. Zapraszam!



wtorek, 12 sierpnia 2014

Wood Wick - nowe woski na lato! Moja opinia.

Hej Kochani!
Czy jest ktoś, kto jeszcze nie zna wosków WoodWick?! Ja poznałam je już jakiś czas temu. Osobiście wolę woski w formie tabliczek czekolady, ta forma bardziej przypadła mi do gustu niż kruszące się tarty YC. Jakiś czas temu opisywałam już 4 zapachy [klik!] a dziś chciałam Wam przedstawić nowości, jakie firma WoodWick wypuściła na lato!

środa, 5 lutego 2014

YC zagrożone! Woski WoodWick wychodzą na prowadzenie! Moja opinia o First Crush, Perfect Pear, Currant oraz Linen.

Witam.
Dziś mam dla Was moją subiektywna opinię o woskach WoodWick. Myślę, że jest to duża konkurencja dla pozostałych firm, oferujących woski zapachowe.
Oj, pokochałam te woski miłością zgubną. Urzekły mnie formą i "treścią". Woski WoodWick wyglądają jak pasek czekolady. Jedność tworzą cztery kosteczki. Całość zapakowana jest w plastikowy pojemniczek, zaklejany kolorową (w zależności od zapachu) folią. Używanie jest niezwykle proste i poręczne - odklejamy folię, odłamujemy jeden kawałeczek wosku, zaklejamy i wkładamy wosk do kominka. Wosk nie kruszy jak Yankee Candle, palce nie robią się tłuste jak przy sojowych woskach Busy Bee Candles. I co jest ważne - są równiez bardzo wygodne w przechowywaniu a dzięki zaklejanej folii, zapachy są dobrze zabezpieczone przed ulatnianiem. Jestem na tak! Na razie wypróbowałam tylko 4 zapachy z całej kolekcji, ale wiem, że to dopiero początek ;)

Website Translator