Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miraculum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miraculum. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2013

Po prostu makijaż ze Sleek Vintage Romance #87

Witam.
Przez tą pochmurną pogodę, zdjęcia makijaży przy świetle dziennym wychodzą, jakie wychodzą... Na dodatek moja lustrzanka łapała ostrość tam, gdzie nie powinna. Z lampą pierścieniową 40-tką na razie mam problem - moje oczy jeszcze nie przyzwyczaiły się do niej. Lampa strasznie razi w oczy, przez co zamiast je otworzyć, to je mrużę i zaraz zalewam się łzami. Jest na to jakaś rada???
Ostatnio zmalowałam makijaż, który na żywo wygląda zupełnie inaczej i zdecydowanie ładniej a na zdjęciu wyszła jedna, wielka, bura plama.

piątek, 20 września 2013

Wychodzę z różą w ręku, z księżycem pod pachą... Miraculum Rose eu de parfum

Witam.
Dziś będzie różanie za sprawą wody perfumowanej Rose od Miraculum.
Kategoria zapachu: kwiatowa
Nuta głowy: frezja, liczi
Nuta serca: magnolia, kwiat jaśminu, imbir i perz
Nuta bazy: ambra i białe piżmo
Wodę perfumowaną dostaniemy w ładnym kwadratowym flakoniku. Design minimalistyczny, bez zbędnych nadruków i rysunków. Całość schowana jest w solidnym kartoniku w wiadomym kolorze oraz zafoliowana.

Z racji tego, iż jest to woda perfumowana jest ona mocniejsza od zwykłej wody toaletowej. Zapach od razu po aplikacji jest mocny i ciężki, jednak po czasie łagodnieje. Ja wyczuwam tutaj dosyć ciężką mieszankę kwiatową. Niestety, ale nie wyczuwam tu żadnych akcentów owocowych. Kwiaty dominują i przytłaczają. Nie wiem czemu, ale ten zapach kojarzy mi się ze starszymi paniami ;) 

Woda podoba mi się najbardziej pod koniec dnia, kiedy zapach jest już ledwie wyczuwalny :) Wtedy kwiaty czuć delikatnie a i można wyniuchać nuty owocowe i to dosyć wyraziście. Szkoda, że na ten moment muszę czekać tak długo...

Pojemność: 50ml
Cena: ok. 24zł
Dostępność: Drogerie Sekret Urody

Ocena:4/6
Po kilkunastu dniach używania nawet przyzwyczaiłam się do tego zapachu, jednak nie skusiłabym się na ponowny zakup. Zdecydowanie wolę bardziej świeże i owocowe akcenty.
P.S. Woda nazywa się "Rose" i ja się pytam gdzie tu jest zapach róży???

Lubicie takie mocno-kwiatowe zapachy?
Pozdrawiam :*

czwartek, 5 kwietnia 2012

różany peeling cukrowy do ciała z pestkami róży od Miraculum

witam:-)
W poście o peelingu cukrowym od Dax Cosmetix wspominałam, że pokochałam taki rodzaj peelingu od pierwszego użycia. Dzięki portalowi http://urodaizdrowie.pl/ miałam przyjemność testować różany peeling do ciała z pestkami róży od Miraculum.
Pojemność 200ml, cena 26,60zł do kupienia m.in. w sklepie Miraculum on-line.



www.urodaizdrowie.pl
Od Producenta: Preparat o subtelnym, różanym zapachu i wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych. Zawiera zmielone pestki róży oraz kryształki cukru, które delikatnie usuwają martwy naskórek, pobudzając mikrokrążenie i likwidując szorstkość naskórka. Dzięki bogatej formule preparat regeneruje i odżywia skórę, zapobiega wysuszaniu naskórka. Organiczny kompleks Phytofleur French Rose, o silnych właściwościach anti-aging, aktywnie pobudza skórę do odnowy, hamuje aktywność wolnych rodników, poprawia koloryt skóry. Olejek różany działa kojąco oraz relaksująco, natomiast olej arganowy chroni naturalny płaszcz lipidowy naskórka, nawilża i delikatnie natłuszcza. Niezwykły, różany aromat wprowadza w dobry nastrój i relaksuje.
Peeling należy nanieść na zwilżoną skórę i wykonać masaż całego ciała, a następnie spłukać dokładnie ciepłą wodą. Stosować 2 - 3 razy w tygodniu. Uzupełnieniem pielęgnacji jest Różany eliksir do ciała z perłowym blaskiem.

O składnikach:
EKSTRAKT Z PŁATKÓW RÓŻY I KRYSZTAŁKI CUKRU - błyskawicznie likwiduje szorstkość, usuwa martwe komórki naskórka pozostawiając skórę gładką, jędrną i elastyczną.
PHYTOFLEUR FRENCH ROSE* – różany kompleks pochodzenia organicznego: zawiera ekstrakt z róży francuskiej (Rosa Gallica) i olejek z róży damasceńskiej (Rosa Damascenia) o silnym działaniu przeciwstarzeniowym i kojąco-relaksującym. Jest  bogatym źródłem przeciwutleniaczy, zwłaszcza witaminy C, która wzmacnia i uszczelnia naczynka krwionośne, poprawia i wyrównuje koloryt skóry.
OLEJEK RÓŻANY - odpręża i relaksuje zmęczoną i zestresowaną cerę.
OLEJ ARGANOWY* – tłoczony na zimno, jeden z najdroższych olejów świata, zawiera osiem nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym niezwykle cenny kwas linolowy. Jest źródłem witaminy E, przeciwutleniaczy i steroli, co czyni go skutecznym czynnikiem odmładzającym i wygładzającym skórę.

*surowce aktywne pochodzenia organicznego, pozyskane z upraw ekologicznych, posiadają EKOCERT - znak potwierdzający ich czystość ekologiczną.







Moje wrażenia: 
Opakowanie: bardzo elegancki i wygodny plastikowy słoiczek, zamykany na metalowy zatrzask.
Konsystencja: bardziej kremowa, aksamitna, nie tak zbita i zwarta jak w przypadku peelingu z Dax Cosmetics. Drobinki cukru są drobne i wydaje mi się, że lepiej i wygodniej peelingują niż większe z Dax. Jeśli chodzi o efekt, to jest to typowy drapak - peelinguje mocno i dokładnie.
Zapach: bardzo ładny, różany. W opakowaniu mocny, ale na skórze delikatny. Zapach ładnie przechodzi na ubrania.

Skóra po nim pozostaje dobrze odżywiona i natłuszczona (ale nie tłusta!). Na skórze pozostaje delikatny i subtelny zapach różany. Czuć go jeszcze delikatnie rano! Nie odczuwałam konieczności użycia balsamu, jest to zupełnie niepotrzebne.

Wypróbowałam go również na twarzy: efekt był świetny i nie podrażnił mnie!

Opakowanie starczyło mi na ok. 6-7 użyć, więc jest mało wydajny... ale tak to już jest w przypadku peelingów cukrowych :-)


Podsumowując:
+ wygodne opakowanie
+ kremowa, aksamitna konsystencja
+ małe drobinki
+ świetny efekt peelingowania
+ pozostawia delikatny, ale długotrwały zapach na skórze
+ nie podrażnia
+ pozostawia skórę odżywioną i naoliwioną
+ brak konieczności użycia balsamu
+ po zużyciu możliwość zastosowania słoiczka w innym celu :-)

- dostępność
- dość wysoka cena
- mało wydajny

Peeling bardzo przypadł mi do gustu. Nie mam pojęcia, gdzie można dostać? Może widziałyście go w jakiejś drogerii? Chętnie kupię, jak tylko wpadnie mi w oko.

Pozdrawiam i zapraszam na moje rozdanie!

niedziela, 18 marca 2012

paczuszki, prezenciki - czyli to co lubimy najbardziej :-)

witam:-)
Dziś pogoda jest zachęcająca do wyjścia z domu. Wprawdzie jest chłodniej niż wczoraj, ale nie narzekajmy... w końcu prawie mamy wiosnę :-)

Dziś pochwalę się paczuszkami, które dostałam w tym tygodniu. Dwie dostałam do testowania w ramach współpracy a jedną wygrałam w konkursie.


Od drogerii internetowej http://wizaz24.pl/ do testowania dostałam peeling Joanna z pomarańczą oraz błyszczyk Maybelline. Pierwsze wrażenia: peeling ma obłędny zapach a błyszczyk mieni się milionami drobinek!


Od portalu http://urodaizdrowie.pl/ dostałam: peeling cukrowy z płatkami róż Miraculum, maseczkę liftingującą Marion SPA, masło shea oraz próbkę serum nawilżającego e-naturalne.pl


A teraz kosmetyk, który wygrałam w konkursie Hean, w którym głosowało się na nowy kolor lakieru. Wśród komentujących rozlosowane było 15 niespodzianek i ja znalazłam się wśród szczęśliwej piętnastki!

Dostałam w podzięce tusz Maxxi Lash Flexi od Hean. Dziś pomalowałam się nim pierwszy raz i jestem w szoku, co ten tusz zrobił z moimi rzęsami!!! Pierwszy raz spotkałam się z tak oszałamiającym efektem!!! Recenzja niebawem :-)


Pozdrawiam :-)

W poprzednim poście pisałam o kremowym peelingu 2w1 Under Twenty.

Website Translator