Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2016

Pustaki grudniowo-styczniowe 15'/16'

Hej Kochani!
Dziś pokażę Wam moje zdenkowane produkty. Jakiś czas temu uzbierała mi się dosyć duża torba, ale pustych opakowań było tyle, że zrezygnowałam z publikacji, bo byłby z tego niezły post-tasiemiec (zbierałam je od początku maja). Pustaki powędrowały wtedy do kosza. Od przeszło miesiąca zaczęłam je znów zbierać i tym sposobem mam dla Was dzisiejsze denko. Zapraszam, jeśli jesteście ciekawi;)

poniedziałek, 3 marca 2014

Olejki Orientalne, nawilżenie włosów - migdały, dzika róża od Marion

Witam.
Ci, co czytają i odwiedzają mój blog wiedzą, że lubię używać różnych specyfików do włosów. Olejki, serum, maski, peelingi są u mnie na porządku dziennym. Lubię eksperymentować i testować wszelkie nowości a po jesiennym rozjaśnianiu moja pielęgnacja stała się bardziej intensywna. Ostatnio miałam przyjemność używać olejku z Marion a dokładnie z serii Olejki Orientalne, nawilżenie włosów - migdały i dzika róża. 

sobota, 25 stycznia 2014

Termoochrona dla włosów. Czy to konieczne?

Witam.
Do tej pory nie używałam produktów, mających chronić włosy przed działaniami wysokiej temperatury. Jednak ostatnio często robię loki prostownicą, więc produkt ten okazał się dla mnie bardzo przydatny. Ten był moim pierwszym produktem tego typu, więc wiadomo, że podeszłam do niego dosyć sceptycznie. Czy okazał się potrzebny i dobry? Zapraszam :)
Dzisiejszym bohaterem jest mgiełka chroniąca włosy przed działaniem wysokiej temperatury Termoochrona od Marion.

sobota, 9 listopada 2013

Coś dobrego (ale nie do jedzenia) z ekstraktem z hibiskusa i kwasem hialuronowym

Witam.
Nie będę pisała, że uwielbiam wszelakie płyny micelarne i za każdym razem kupuję zupełnie inny. Nie będę pisała, że prawie wszystkie u mnie się sprawdziły oprócz micela z Lirene Aqua Crystal. Napiszę jednak, że nie miałam pojęcia o istnieniu płynu micelarnego z kwasem hialuronowym i ekstraktem z hibiskusa od Marion! Aż do niedawna :)
Buteleczka mała, prosta z minimalistycznym wzornictwem. Jest zakręcana i nie jest to zbyt wygodne (przynajmniej dla mnie) - zakrętka jest duża, przez co jest nieporęczna, gdy trzymam ją w jednej ręce z buteleczką a drugą ręką wykonuję demakijaż. Wolałabym, aby zamykanie było na zatrzask. Otwór jest mały, wygodny i wylewa na wacik odpowiednią porcję płynu.
Oprócz nieporęcznej zakrętki nie mam mu nic do zarzucenia! Robi to, co ma robić, czyli bardzo dobrze zmywa makijaż z twarzy i oczu. Bardzo dobrze zmywa wszelakie cienie razem z bazą, eyelinery i inne cuda. Więcej wacików potrzebuje do zmycia podkładu, ale i tak radzi sobie całkiem dobrze. Ani razu nie zaszczypały mnie oczy, nawet gdy płynu na waciku było nieco więcej niż zwykle - dla mnie rzadkość i za to mu ogromny plus!
Nie zawiera alkoholu, dzięki czemu może być używany przez osoby noszące szkła kontaktowe.

Pojemność: 120ml
Cena: 4,85zł!!!
Dostępność: drogerie oraz TUTAJ!
Ocena: 6-/6
Minusik za nieporęczną zakrętkę. Bardzo dobry płyn micelarny i na dodatek za niecałe 5zł! Chyba jest to najtańszy płyn micelarny, z jakim miałam do czynienia! Obawiam się jednak, że nie będzie tak łatwo go znaleźć w sklepach stacjonarnych. Sama ostatnio rozglądałam się za nim i za zabiegiem do laminowania, jednak na próżno... Pozostaje chyba ten! sklep ;)

Miałyście już ten płyn micelarny z Marion? A w ogóle lubicie jakieś kosmetyki tej firmy? Piszcie!
Pozdrawiam :*

sobota, 2 listopada 2013

Zdenkowani w pażdzierniku '13

Witam.
Na początku października pomyślałam, że niewiele będę miała do zdenkowania w tymże miesiącu. Okazało się, że poszło mi całkiem nieźle! O każdym produkcie napiszę krótko i zwięźle, kliknijcie w odnośniki a dowiecie się więcej ;) Zapraszam :)
Pielęgnacja ciała:
1. Lirene żel pod prysznic soczyste winogrona [klik!] - soczysty zapach świeżych winogron. Świetnie się pienił i dobrze oczyszczał. TAK
2. Avon Senses żel pod prysznic Carnival -bardzo fajny i przyjemny zapach. Dobrze się pienił. TAK
3. Intimea żel do higieny intymnej - całkiem dobry żel z Biedronkowej stajni. Dobrze się pienił, nie podrażniał, miał przyjemny zapach. Dziwna galaretowata konsystencja. Ubolewam nad brakiem pompki... NIE WIEM
4. Decubal olejek do kąpieli - bardzo fajny i przyjemny umilacz kąpieli. Wlany pod bieżącą wodę robił całkiem niezłą pianę. Rozmasowany ręką po mokrym ciele wytwarzał przyjemną, delikatną jednak treściwą pianę. Przyjemny pomarańczowy zapach. Skóra po kąpieli była nawilżona, miękka i gładka w dotyku. TAK
5. Lirene MEN żel do mycia ciała, twarzy i włosów - o tym produkcie napiszę tyle, ile zdołałam wyciągnąć od mojego mężczyzny ;) Miał ładny zapach i dobrze się pienił. Użyty jako szampon nie spowodował łupieżu, co jest dużym sukcesem. TAK
6, 7, 8. Biedronkowe kule do kąpieli - rumiankowa, różana i miodowa - skutecznie umiliły mi wieczorne kąpiele. Bardzo mile mnie zaskoczyły! Wszystkie miały piękny zapach, robiły fajną, delikatną pianę. Skutecznie 'zmiękczały' wodę, czyniąc skórę delikatną i aksamitną w dotyku. TAK
Pielęgnacja włosów:
9. Alterra maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych granat i aloes [klik!] - konsystencja kremowa, idealna do aplikacji. Bardzo przyjemny słodki zapach. Włosy po niej miałam miękkie, gładkie i lśniące. Nie miałam problemów z rozczesywaniem zarówno na makro jak i na sucho. TAK
10. Garnier Fructis szampon 2w1 siła i blask [klik!] - zapach bardzo przyjemny, owocowy. Świetnie się pienił, dobrze oczyszczał. Włosy po nim miałam lśniące  gładkie, jednak za cholerę nie chciały się rozczesywać :( NIE
Pielęgnacja twarzy:
11. BeBeauty płyn micelarny [klik!] -mój ulubiony micel wśród miceli! Ładnie pachnie, świetnie zmywa makijaż oczu i twarzy a do tego jest niedrogi! TAK
12. Marion SPA hydrożelowa maska kolagenowa [klik!] - aplikacja była trochę uciążliwa. Rozmiar jak dla konia. Efekt po zdjęciu całkiem ok - twarz wygładzona, nawilżona i delikatna w dotyku. TAK
13. Beauty Face hydrożelowe płatki pod oczy - tak cieniutkie i delikatne, że rozerwały się zanim zaaplikowałam je w odpowiednie miejsce. Nie zauważyłam większego efektu oprócz nawilżenia... NIE
14. Pharmaceris A multilipidowy krem odżywczy do twarzy - bardzo fajny kremik! Fajna lekka konsystencja, szybkie wchłanianie. Bardzo fajnie współgrał ze wszystkimi podkładami. Twarz miałam odżywioną, nawilżoną i ukojoną. Szukam jego recenzji u mnie na blogu i okazało się, że jeszcze o nim nie pisałam :) TAK
15. Ziaja maska dotleniająca [klik!] - bardzo przyjemna konsystencja i zapach. Skóra po zmyciu jest gładka, miękka i delikatna w dotyku. TAK
Pozostałe produkty:
16. Joanna Sensual żel do golenia - bardzo fajny żel, który w kontakcie z mokrym ciałem zamienia się w treściwą piankę. Skutecznie pomagał w pozbyciu się zbędnego owłosienia. To już moje drugie opakowanie. TAK
17. Nivea Dry Comfor antyperspirant - przyjemny zapach i 100% skuteczność. TAK
18. Avon Far Away Exotic [klik!] - słodka, egzotyczna mieszanka tropikalnych owoców mandarynki i kokosa! TAK
19. Cosmabell SPA Foot Peel - specjalne skarpetki, które w ciągu 7 dni mają sprawić, że moje stopy będą gładziutkie i mięciutkie jak pupcia niemowlaka ;) Skarpetek już użyłam i teraz czekam na efekty, którymi pochwalę się a blogu.
20. Beta Karoten Chance - mój nieodłączny suplement latem. Dzięki tym tabletkom po opalaniu nie wyskakiwały mi nowe pieprze ;) TAK

20 pozycji, czyli chyba całkiem nieźle ;) A Wam jak poszło denkowanie w październiku?
Pozdrawiam :*

wtorek, 22 października 2013

Robię się na bóstwo, czy straszę?

Witam.
Ostatnio jestem w fazie intensywnego maseczkowania się. Wspomaga to eliminowanie skutków ubocznych kuracji kwasami :) Dziś napiszę parę słów o hydrożelowej, kolagenowej, liftingującej  masce 3D z ekstraktem z alg od Marion SPA [klik!]
Od Producenta: doskonale dopasowany do kształtu twarzy płat hydrożelowy, nasączony został serum ze składnikami, które w chwili kontaktu ze skórą, wnikają nawet do głębokich warstw naskórka. Skoncentrowana formuła substancji aktywnych skutecznie pielęgnuje skórę twarzy.
Składniki zawarte w serum działają na cerę trójwymiarowo: równomiernie wzdłuż i wszerz jej powierzchni oraz w głąb skóry. Płat nałożony na twarz, podnosi jej temperaturę, co umożliwia efektywne  działanie substancji aktywnych.
Maska jest szczelnie zamknięta w grubym, solidnym złotku. Początkowo myślałam, że mam do czynienia z nasączoną maską materiałową a jednak nie :) Do tej pory nie używałam maski hydrożelowej, więc nie ukrywam, że byłam jej bardzo ciekawa. W opakowaniu wygląda, jakby tam nie było żadnej maski a sam gęsty płyn. Wszystko wyjaśnia się po jego otwarciu.
Sama aplikacja i relaks z maską na twarzy wydawał się bardzo prosty. Jednak po wyjęciu maski wiedziałam, że tak nie będzie. Maska okazała się bardzo duża, o wiele za duża jak na moją twarz - otwory były za bardzo od siebie oddalone... Niestety musiałam ją przyciąć.. Później okazało się, że przycięłam ją za bardzo, ale na to nie było już odwrotu... Niestety noszenie maski na twarzy również, o dziwo, nie należało do najprostszych czynności - cały czas poprawiałam ją na twarzy, ponieważ co chwila lekko zsuwała się z niej. Przez to zamiast zrelaksować się, ja wykonywałam nerwowe ruchy przy twarzy...
Myślę, że Producent powinien napisać wytłuszczonym drukiem w sposobie użycia, że nosić ją należy w pozycji leżącej - taki paradoks ;)
maska po zdjęciu z twarzy ;)
Gdy minął czas i zdjęłam maskę, wklepałam jej pozostałości w twarz. Po aplikacji twarz miałam wygładzoną, nawilżoną i gładką w dotyku. Widać było, że jest odświeżona i zrelaksowana, pomimo niewielkich przeszkód :) Maskę aplikowałam przed sobotnią imprezą a makijaż na niej wyglądał świeżo i bez suchych skórek.
Maska nie podrażniła mnie. 

Cena: ok. 6zł
Dostępność: mniejsze drogerie 
Ocena: 5/6
Daję wysoką notę, bo pomimo niewielkich przeszkód w aplikacji, efekt po masce był bardzo fajny. 
Jednak Producent powinien trochę popracować nad kształtem i wielkością maski ;)

Używałyście kiedyś takich hydrożelowych masek? Jak je oceniacie?
Pozdrawiam *

niedziela, 18 marca 2012

paczuszki, prezenciki - czyli to co lubimy najbardziej :-)

witam:-)
Dziś pogoda jest zachęcająca do wyjścia z domu. Wprawdzie jest chłodniej niż wczoraj, ale nie narzekajmy... w końcu prawie mamy wiosnę :-)

Dziś pochwalę się paczuszkami, które dostałam w tym tygodniu. Dwie dostałam do testowania w ramach współpracy a jedną wygrałam w konkursie.


Od drogerii internetowej http://wizaz24.pl/ do testowania dostałam peeling Joanna z pomarańczą oraz błyszczyk Maybelline. Pierwsze wrażenia: peeling ma obłędny zapach a błyszczyk mieni się milionami drobinek!


Od portalu http://urodaizdrowie.pl/ dostałam: peeling cukrowy z płatkami róż Miraculum, maseczkę liftingującą Marion SPA, masło shea oraz próbkę serum nawilżającego e-naturalne.pl


A teraz kosmetyk, który wygrałam w konkursie Hean, w którym głosowało się na nowy kolor lakieru. Wśród komentujących rozlosowane było 15 niespodzianek i ja znalazłam się wśród szczęśliwej piętnastki!

Dostałam w podzięce tusz Maxxi Lash Flexi od Hean. Dziś pomalowałam się nim pierwszy raz i jestem w szoku, co ten tusz zrobił z moimi rzęsami!!! Pierwszy raz spotkałam się z tak oszałamiającym efektem!!! Recenzja niebawem :-)


Pozdrawiam :-)

W poprzednim poście pisałam o kremowym peelingu 2w1 Under Twenty.

Website Translator