Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pharmaceris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pharmaceris. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lutego 2017

Oczyszczający peeling trychologiczny do skóry głowy Pharmaceris H

Hej Kochani!
Z problemem wypadania włosów boryka się chyba prawie każda z nas. Co chwila testuję jakieś nowości z tym związane i owszem, efekty są, ale po jakimś czasie problem wraca.... Ostatnio miałam okazje testować oczyszczający peeling trychologiczny do skóry głowy z problemem wypadania włosów  łupieżu od Pharmaceris H. Serię tę znam, gdyż kiedyś używałam już wzmacniającego szamponu [klik!]. Byłam z niego bardzo zadowolona. A jak sprawuje się dzisiejszy peeling? Zapraszam do dalszej części postu po więcej informacji!

środa, 6 lipca 2016

Przegląd produktów do opalania - Soraya, Lirene, Pharmaceris. 4 minirecenzje

Hej Kochani!
Jako że (niestety) dwutygodniowy urlop mam już za sobą, jestem w stanie co nie co opowiedzieć Wam o produktach do opalania. Miałam więc czas i warunki, by je swobodnie przetestować. Mam nadzieję, że moje małe podsumowanie przyda Wam się przed niecierpliwie wyczekiwanym wyjazdem na urlop :) Zapraszam!

czwartek, 10 marca 2016

Nowości i zakupy kosmetyczne- luty, marzec

Hej Kochani!
Dziś post luźny, miły i przyjemny z nowościami z ostatniego czasu. Część została mi podarowana w ramach współpracy, część kupiłam pod wpływem potrzeby chwili :) Jeśli jesteście ciekawi, moich nowości - zapraszam do dalszej części postu!

sobota, 4 kwietnia 2015

Nowości w kosmetyczce marzec/kwiecień - Rossmann, Pharmaceris, Murier, Avon

Hej Kochani!
Ten tydzień bogaty był w przesyłki, a wczoraj odebrałam nawet dwie - w przerwie między jednym ciastem a drugim :) Są tu moje ostatnie zakupy, przesyłki w ramach współpracy oraz totalne niespodziewajki. Zapraszam!

niedziela, 8 marca 2015

Makijaż ze Sleek - Volume & Curl Mascara + Brow Kit Light + Garden of Eden #99

Hej Kochani.
Dziś chciałam pokazać Wam makijaż ze Sleek, w którym wykorzystałam maskarę Volume & Curl, Brow Kit w kolorze Light 817 oraz paletkę Garden of Eden. Początkowo miałam zamiar wykorzystać od tego makijażu czarny eyeliner w płynie Dip It 262 Black, ale pomyślałam że użycie w tym celu jednego cienia z paletki będzie ciekawsze a eyeliner pokażę Wam w innym makijażu :) Do makijażu użyłam również kępek Ardell Individuals Medium Black, które nie tworzą ciężkiej powieki i wyglądają bardzo naturalnie a jednak "tuningują" nieco naturalne rzęsy. Zapraszam!
http://kosmetykomania.pl/product-pol-2387-Sleek-GARDEN-OF-EDEN-Paleta-cieni-447.html
sleek garden of eden

wtorek, 3 marca 2015

Ulubieńcy lutego 2015

Hej Kochani!
Zapraszam Was na kolejną odsłonę ulubieńców. W miałam niewielu faworytów, ale używanie ich sprawiało mi niezwykłą radość. Zapraszam :)

środa, 25 lutego 2015

Rzęsy jak ta lala! Tusz Wibo Dolls Lash Ultra Volume + efekt na rzęsach, makijaż #98

Hej Kochani!
Dziś mam dla Was kolejną maskarę. Tym razem jest to Wibo Dolls Lash Ultra Volume. Kupiłam ją podczas listopadowej promocji (-40%) w Rossmannie i przeleżała tak 2 miesiące. Pamiętam, że jak to zwykle bywa w przypadku maskar, na początku nie przypadła mi do gustu. Poleżała, poczekała i teraz spisuje się idealnie! Zapraszam do dalszej części postu, w której znajdziecie m.in. zdjęcia tuszu na rzęsach.

wtorek, 24 lutego 2015

Ewidentny nokaut. Porównanie dwóch podkładów Pharmaceris - ochronno-korygujący 50+SPF 01 Ivory vs. matujący zwężający pory SPF15 01 Ivory

Hej Kochani!
Dziś mam dla Was porównaniu dwóch fluidów z firmy Pharmaceris - ochronno-korygującego 50+SPF w odcieniu 01 Ivory oraz matującego, zwężającego pory 25SPF 01 Ivory. Wydawałoby się, że dwa podkłady w tym samym odcieniu z jednej stajni będą niewiele różniły się od siebie. Okazało się jednak, że jeden wygrywa przez ewidentny nokaut. Nie ukrywam, że podkłady otrzymałam do testów. Gdyby nie to, plułabym sobie teraz w brodę po kupnie jednego z nich. Jeden - podkładowy ulubieniec ostatnimi czasy, drugi - totalna klapa na wszystkich płaszczyznach. Dodam tylko, że używałam obu na mojej mieszanej skórze. Zapraszam!

poniedziałek, 16 lutego 2015

Dwa makijaże oczu przy użyciu matowych cieni z palety Too Faced Chocolate Bar #96 #97

Hej Kochani!
Dziś chciałam pokazać Wam makijaż przy użyciu matowych cieni z palety Too Faced Chocolate Bar. Nie jest to jakiś wymyślny makijaż a jedynie prezentacja poszczególnych cieni.  Paletę od chwili zakupu "męczę" codziennie i nadal uważam, że jest genialna. Zdjęcia nie oddają ich pełnego uroku. Zapraszam :)

środa, 4 lutego 2015

Zdenkowane w styczniu!

Hej Kochani!
Jak widzicie, na razie z sukcesem publikuję codziennie. Mam nadzieję, że zapał nie minie :) A dziś mam dla Was zużycia stycznia. Co lubiłam, czy coś mnie nie zachwyciło? Dowiecie się w dalszej części postu. Zapraszam :)

niedziela, 5 października 2014

Zestaw, który uratował mnie z opresji! Kosmetyki przeciw trądzikowi.

Hej Kochani!
Takie są uroki prowadzenia bloga, gdzie testuje się różnego rodzaju kosmetyki i nowości na rynku. Wcześniej miałam swój jednej ulubiony krem (miodowy Garnier) a teraz chętniej poznaję nowinki i rzadko używam drugiego opakowania tego samego produktu. Zawsze jednak staram się dopasować kosmetyk do mojego typu cery i jej problemów, ale mimo to istnieje ryzyko, że coś pójdzie nie tak. I stało się! Ostatnimi czasy miałam spory problem z moją cerą. Liczne wypryski, zaskórniki i zaczerwienienia sprawiły, że nie miałam ochoty na wychodzenie z domu. Nawet w okresie dojrzewania nie miałam takich problemów. Zapewne to jakiś kosmetyk (krem? podkład?) tak na mnie zadziałał, ale nikt mnie do niczego nie zmuszał, więc sama jestem sobie winna. Naprawdę stan mojej cery uległ takiemu pogorszeniu, że już prawie umówiłam się na wizytę do dermatologa. Postanowiłam jednak z tym zaczekać i dać szansę kosmetykom stworzonym do cery z takimi właśnie problemami. Odstawiłam wcześniej używane kremy i produkty do demakijażu, zrezygnowałam z płynnych podkładów na rzecz mineralnego. Czy przyniosło to zamierzony efekt? Przekonacie się w dalszej części postu!

środa, 1 października 2014

Mat i błysk - makijaż #92 + rocznica ;)

Hej kochani!
Dawno, oj dawno nie było tutaj makijażu. Już tłumaczę się! Po pierwsze - nie mam za bardzo na to czasu. Rano pośpiech, bo trzeba wyszykować dziecko do przedszkola, później migiem do pracy. Po południu nie chce mi się zmywać makijażu i specjalnie wymyślać coś nowego. Pozostaje  cyknąć fotki w sobotę wieczorem (kiedy akurat przytrafi się jakaś impreza), bądź w niedzielę rano, bo to mój jedyny dzień wolny w tygodniu. Po drugie moja lustrzanka nadal nie może dogadać się z lampą pierścieniową, w efekcie robię 300 zdjęć a z tego 4 nadają się do publikacji. Wszystkie zdjęcia wychodzą nieostre - to znaczy ostre, ale nie na oku, ale na przykład na ustach, nosie itp... Po trzecie - rozważam kupno jakiegoś tańszego aparatu, który będzie robił piękne zdjęcia makro, więc na pełną skarbonkę muszę jeszcze długo poczekać :D Więc jak widzicie, jest mi po prostu nie po drodze z tymi makijażami. W ostatnią sobotę cyknęłam jednak kilka(dziesiąt) fotek, więc jakiśtam makijaż mam do pokazania. Oto on:

wtorek, 10 czerwca 2014

Na ratunek wypadającym włosom!

Hej Kochani!
Jestem, żyję, więc czas na nowy post. Dziś w roli głównej skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych z tendencją do wypadania Pharmaceris H. Szamponu używałam głównie jesienią i zimą, stąd to jesienne tło z orzechów i kwiatów. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, ponieważ szampon stał się moim ulubieńcem i z czystym sumieniem mogę go Wam polecić. Zapraszam do dalszej części!

czwartek, 2 stycznia 2014

Bardzo dobry odżywczy krem na noc :)

Witam.
2014 rok mój blog wita z kosmetykiem do pielęgnacji twarzy. Jest to krem, który wydawałoby się, że nie jest przeznaczony do mojej cery, jednak podczas kuracji kwasami okazał się zbawieniem! To emolientowy krem odżywczy na noc Pharmaceris E.

niedziela, 3 listopada 2013

Sztuka odżywiania przez skórę!

Witam.
Kto z Was nie miał kremu z Pharmaceris, ten niech wie, że wiele stracił. Jak do tej pory z wszystkich kremów tej firmy byłam bardzo zadowolona. Pod ostatnim denkowym postem wiele z Was zaciekawił szczególnie multilipidowy krem odżywczy do twarzy z LIPO-SENSILIUM Pharmaceris A, więc się wzięłam i napisałam o nim parę słów :)
Krem zamknięty jest w typowym dla Pharmaceris higienicznym opakowaniu air-less. Pompka nigdy nie zacięła się a krem spokojnie mogłam zużyć do cna - wiem, sprawdzałam :)
Kremik ma średnio-gęstą, przyjemną w aplikacji konsystencję. Chociaż wydawać by się mogło inaczej, to jego formuła sprawia, że szybko się wchłania i jest mega wydajny! Krem jest bezzapachowy.
Kremu używałam równocześnie z jego bratem - na dzień pod podkład aplikowałam lekki krem głęboko nawilżający SPF 20 [klik!] a wieczorem bohater dnia dzisiejszego mógł popisać się swoim działaniem. Te dwa kremy używane jednocześnie spisały się u mnie bardzo dobrze. Kremu można używać zarówno na dzień jak i na noc, jednak na dzień wolałam używać nieco lżejszego kremu oraz z filtrem.
Skóra po kremie jest odżywiona i mega nawilżona. Zero suchych i niechlujnych skórek. Skóra była jakby natłuszczona, jednak bez niewygodnego filmu. Kończyłam opakowanie w trakcie kuracji kwasami i na tym polu również nieźle się spisał (dzięki dermo-lipidom i kwasie hialuronowemu). Skóra w dotyku była miękka i gładka. Niektóre zaczerwienia stały się mniej widoczne.
Krem nie zapchał mnie a Producent zapewnia, że jest hipoalergiczny, bez parabenów, bez alergenów i jest bezzapachowy ;)

Skład: Aqua, Dicaprylyl Ether, Cyclomethicone, Glycerin, Isododecane, Butylene Glycol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl- 4 Isostearate, Panthenol, Magnesium Sulfate, Shea Butter (Butyrospermum Parkii), Hydrogenated Decyl Olive Esters, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Beeswax (Cera Alba), Sodium Chloride, Tocopheryl Acetate, Candelilla Cera, Sodium Hyaluronate, Methylparaben, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid.
Pojemność: 50ml
Cena: 29,90-39,90zł w zależności od promocji
Dostępność: większość drogerii oraz sklep on-line Producenta
Ocena: 6/6
Zasłużona szósteczka! Jeśli traficie na niego w sklepie a potrzeba Wam mega nawilżenia i odżywienia - bierzcie! Będzie odpowiedni na zimne dni :)
Ja teraz zastąpiłam go emolientowym kremem odżywczym na noc, który jak sama nazwa wskazuje, ma nieco cięższą konsystencję. Ten również przy mojej kuracji kwasami sprawdza się idealnie!

Macie już swój ulubiony krem Pharmaceris? Ja używałam ich już tyle, że teraz ciężko byłoby mi zdecydować.
Pozdrawiam :*

sobota, 2 listopada 2013

Zdenkowani w pażdzierniku '13

Witam.
Na początku października pomyślałam, że niewiele będę miała do zdenkowania w tymże miesiącu. Okazało się, że poszło mi całkiem nieźle! O każdym produkcie napiszę krótko i zwięźle, kliknijcie w odnośniki a dowiecie się więcej ;) Zapraszam :)
Pielęgnacja ciała:
1. Lirene żel pod prysznic soczyste winogrona [klik!] - soczysty zapach świeżych winogron. Świetnie się pienił i dobrze oczyszczał. TAK
2. Avon Senses żel pod prysznic Carnival -bardzo fajny i przyjemny zapach. Dobrze się pienił. TAK
3. Intimea żel do higieny intymnej - całkiem dobry żel z Biedronkowej stajni. Dobrze się pienił, nie podrażniał, miał przyjemny zapach. Dziwna galaretowata konsystencja. Ubolewam nad brakiem pompki... NIE WIEM
4. Decubal olejek do kąpieli - bardzo fajny i przyjemny umilacz kąpieli. Wlany pod bieżącą wodę robił całkiem niezłą pianę. Rozmasowany ręką po mokrym ciele wytwarzał przyjemną, delikatną jednak treściwą pianę. Przyjemny pomarańczowy zapach. Skóra po kąpieli była nawilżona, miękka i gładka w dotyku. TAK
5. Lirene MEN żel do mycia ciała, twarzy i włosów - o tym produkcie napiszę tyle, ile zdołałam wyciągnąć od mojego mężczyzny ;) Miał ładny zapach i dobrze się pienił. Użyty jako szampon nie spowodował łupieżu, co jest dużym sukcesem. TAK
6, 7, 8. Biedronkowe kule do kąpieli - rumiankowa, różana i miodowa - skutecznie umiliły mi wieczorne kąpiele. Bardzo mile mnie zaskoczyły! Wszystkie miały piękny zapach, robiły fajną, delikatną pianę. Skutecznie 'zmiękczały' wodę, czyniąc skórę delikatną i aksamitną w dotyku. TAK
Pielęgnacja włosów:
9. Alterra maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych granat i aloes [klik!] - konsystencja kremowa, idealna do aplikacji. Bardzo przyjemny słodki zapach. Włosy po niej miałam miękkie, gładkie i lśniące. Nie miałam problemów z rozczesywaniem zarówno na makro jak i na sucho. TAK
10. Garnier Fructis szampon 2w1 siła i blask [klik!] - zapach bardzo przyjemny, owocowy. Świetnie się pienił, dobrze oczyszczał. Włosy po nim miałam lśniące  gładkie, jednak za cholerę nie chciały się rozczesywać :( NIE
Pielęgnacja twarzy:
11. BeBeauty płyn micelarny [klik!] -mój ulubiony micel wśród miceli! Ładnie pachnie, świetnie zmywa makijaż oczu i twarzy a do tego jest niedrogi! TAK
12. Marion SPA hydrożelowa maska kolagenowa [klik!] - aplikacja była trochę uciążliwa. Rozmiar jak dla konia. Efekt po zdjęciu całkiem ok - twarz wygładzona, nawilżona i delikatna w dotyku. TAK
13. Beauty Face hydrożelowe płatki pod oczy - tak cieniutkie i delikatne, że rozerwały się zanim zaaplikowałam je w odpowiednie miejsce. Nie zauważyłam większego efektu oprócz nawilżenia... NIE
14. Pharmaceris A multilipidowy krem odżywczy do twarzy - bardzo fajny kremik! Fajna lekka konsystencja, szybkie wchłanianie. Bardzo fajnie współgrał ze wszystkimi podkładami. Twarz miałam odżywioną, nawilżoną i ukojoną. Szukam jego recenzji u mnie na blogu i okazało się, że jeszcze o nim nie pisałam :) TAK
15. Ziaja maska dotleniająca [klik!] - bardzo przyjemna konsystencja i zapach. Skóra po zmyciu jest gładka, miękka i delikatna w dotyku. TAK
Pozostałe produkty:
16. Joanna Sensual żel do golenia - bardzo fajny żel, który w kontakcie z mokrym ciałem zamienia się w treściwą piankę. Skutecznie pomagał w pozbyciu się zbędnego owłosienia. To już moje drugie opakowanie. TAK
17. Nivea Dry Comfor antyperspirant - przyjemny zapach i 100% skuteczność. TAK
18. Avon Far Away Exotic [klik!] - słodka, egzotyczna mieszanka tropikalnych owoców mandarynki i kokosa! TAK
19. Cosmabell SPA Foot Peel - specjalne skarpetki, które w ciągu 7 dni mają sprawić, że moje stopy będą gładziutkie i mięciutkie jak pupcia niemowlaka ;) Skarpetek już użyłam i teraz czekam na efekty, którymi pochwalę się a blogu.
20. Beta Karoten Chance - mój nieodłączny suplement latem. Dzięki tym tabletkom po opalaniu nie wyskakiwały mi nowe pieprze ;) TAK

20 pozycji, czyli chyba całkiem nieźle ;) A Wam jak poszło denkowanie w październiku?
Pozdrawiam :*

wtorek, 3 września 2013

lipcowo-sierpniowe DNO

Witam.
Wakacje, wakacje i... wrzesień. Na szczęście okres nauki mam już dawno za sobą ;) A dziś post lekki i niewinny, czyli lipcowo-sierpniowe DNO. Denko jest dwumiesięczne a wydaje mi się, że zużyłam mało kosmetyków. Zaczynamy!
Kosmetyki do ciała:
- Isana Med żel pod prysznic z olejkiem pomarańczowym [klik!] - piękny, soczysty zapach, super się pieni, dobrze nawilża. Za 5 zł grzech nie spróbować! TAK
- Farmona Sweet Secret szarlotkowe masło do ciała z bitą śmietaną i cynamonem [klik!] - było to najlepsze masło do ciała jakie do tej pory miałam przyjemność używać! Niebiańsko kuszący zapach, przyprawiający o ślinotok, szybkie wchłanianie, świetne nawilżenie i odżywienie. Aż żal się z nim rozstawać... TAK
- Pharmaceris C drenujący peeling antycellulitowy do mycia ciała [klik!] - temu peelingowi nie przypisywałam żadnych nadprzyrodzonych właściwości, bo po jednym opakowaniu peelingu nie zgubi się cellulitu. Peeling ma specyficzny, lekko mdły morsko-algowy zapach. Okazał się jednak super mocnym zdzierakiem, po którym skóra na udach była mocno zaczerwieniona (taki efekt lubię!) i przygotowana do lepszego wchłaniania serum z tej samej serii. TAK
- BeBeauty płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu do skóry wrażliwej [klik!] - mój malutki hit, bo nie dosyć, że świetnie zmywał makijaż twarzy i oczu, to kosztował zaledwie 5zł! Producent postraszył jego wycofaniem, więc Kulka zrobiła zapasy w liczbie 5 sztuk. Spokojnie, jak widzicie, płyny micelarne idą u mnie jak woda ;) Okazało się, że Producent znów sobie z nas zadrwił i micel wrócił na półki nieco odmieniony ;) TAK
- Lirene Aqua Crystal nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu [klik!] - zapach mocno alkoholowy. Makijaż twarzy zmywał dobrze, jednak makijaż oczu okazał się barierą nie do pokonania. Na dodatek po demakijażu skóra pod oczami strasznie mnie piekła a po czasie twarz miałam mocno wysuszoną! NIE
- Decubal ujędrniający i regenerujący krem pod oczy [klik!] - krem jest rzadki, jednak dosyć szybko się wchłania. Jest całkowicie bezzapachowy i nie wytwarza lepkiej i niewygodnej warstwy. Nie podrażnia moich oczu, a czasem kremy nie dają sobie z tym rady! Ładnie nawilża i napina skórę wokół oczu. TAK
- FLOSLEK Arnica płyn micelarny do demakijażu skóry naczynkowej [klik!] - zapach świeży i delikatny. Świetnie zmywa makijaż zarówno z twarzy jak i z oczu! Nie szczypie w oczy! Po demakijażu nie mam uczucia ściągnięcia skóry a na twarzy nie czuję żadnej lepkiej warstwy. TAK
- Oriflame woda toaletowa Vivacity [klik!] - kusząca i intrygująca mieszanka grapefruita, kwiatu pomarańczy i wetiweru. Zapach owocowo-kwiatowo-świeży. TAK
- Selfridges Vaseline Lip Therapy o smaku Creme Brulee [klik!] - szkoda, że produkt ten był limitowany. Pachnie i smakuje delikatną słodką wanilią. Mocne nawilżenie i odżywienie. TAK

Dwa miesiące minęły a ja zużyłam tylko 9 produktów. Obiecuję poprawę :)
A Wam jak idzie denkowanie?
Pozdrawiam :*

poniedziałek, 22 lipca 2013

moje ostatnie kosmetyczne nowości / udanych wakacji życzy Pharmaceris!

Witam.
Po ostatnim poście przyznam, że zaskoczyliście mnie masą pozytywnych komentarzy! Oczywiście było i kilka negatywnych, ale dziękuję za to, że ktoś odważył się napisać to, co czuje ;)
Dziś pokażę Wam moje kosmetyczne nowości, które przybyły do mnie w ostatnich kilku dniach.
Pierwsze kosmetyki to kosmetyki ze sklepu kalina-sklep.pl - szampon oraz odżywka Aleppo od Planeta Organica. Pierwsze wrażenie jak najbardziej ok, chociaż wszystko psuje niepieniący się szampon :/

A dziś dostałam wakacyjną paczkę od Pani Magdy z Pharmaceris, która była totalnym zaskoczeniem!!! A w paczce:
udanych wakacji życzy Pharmaceris ;)
Do paczki dołączona była obszerna książeczka o dermokosmetykach Pharmaceris oraz oczywiście niebanalny prezent -piękna bransoletka handmade Lemoniq!
Bransoletka pięknie prezentuje się na dłoni! Z pewnością będzie pasowała do niejednego letniego outfitu!

Jesteście ciekawe recenzji któregoś kosmetyku? Lekki krem głęboko nawilżający już opisywałam na blogu (klik!)
Pozdrawiam :*

wtorek, 2 lipca 2013

Czerwcowe denko

Witam.
Jako, że czerwiec mamy już za sobą - czas na czerwcowe denko!
1. Luksja Active Vitamins żel pod prysznic o zapachu pomarańczy i mandarynki - bardzo ładny, rześki i kuszący zapach! Wygodne opakowanie, świetnie się pieni. Nawet wlana odrobina żelu do wanny zamiast płynu do kąpieli wytworzyła zadowalającą ilość piany! TAK
2. Farmona Sweet Secret peeling do mycia ciała szarlotka z bitą śmietaną i cynamonem (klik!) - najlepszy mój peeling ever! Ubolewam nad tym, że jest w wyciskanym opakowaniu zamiast w słoiku - jego wydobycie byłoby wtedy o wiele prostsze. Zniewalająco kuszący zapach, świetny i mocny efekt peelingujący. TAK
3. Plusssz Care Lekkie Nogi (klik!) - przez miesiąc regularnego stosowania nie doświadczyłam uczucia ciężkich nóg, które wcześniej było dosyć częste. TAK
4. E-naturalne.pl płyn micelarny (klik!) - z e-naturalne miałam obydwa micele i muszę stwierdzić, że są to moje najlepsze produkty w swojej kategorii! Nie dosyć, że świetnie zmywają makijaż twarzy i oczu, to równocześnie dają uczucie nawilżenia i odżywienia! Po demakijażu nie ma uczucia ściągnięcia skóry. TAK
5. Dr Irena Eris serum redukujące pory VitaCeric - na początku stosowania efekty były zadowalające. Później efekt przystopował i dosłownie stanął w miejscu. Pory zostały zminimalizowane w sposób minimalny. Oczekiwałam czegoś więcej od tego osobnika, jednak za taką cenę nie warto. Zapach rześki, cytrusowy o konsystencji bazy pod podkład. NIE WIEM
6. Pharmaceris A lekki krem głęboko nawilżający do cery alergicznej i wrażliwej (klik!) - dał ukojenie mojej przesuszonej po micelu z Lirene skórze. Krem o lekkiej, ale treściwej konsystencji. Szybko się wchłania, idealny pod makijaż. TAK
7. Lirene City Matt fluid matująco-wygładzający 207 bezowy (klik!) - kremowa konsystencja, nie robi smug podczas aplikacji. Fajnie matowi twarz bez efektu maski. W zeszłe lato był moim ulubieńcem i używałam go prawie codziennie. TAK
8.  Under Twenty Anti! Acne fluid matujący 110 sandy matt (klik!) - piękny zapach grapefruita! Konsystencja gęsta, jednak dobrze aplikuje się na twarzy. Nie robi smug, kryje średnio, ładnie matowi twarz. TAK
9. Bell Super Cover Long Lasting Mat 01 beige - moja ostatnia perełka w kategorii podkłady! Za 10zł mamy świetny podkład, który ładnie ujednolica i matowi twarz, całkiem dobrze kryje i dosyć długo utrzymuje się na twarzy! W zapasie mam jeszcze jedną tubkę ;) TAK
10. Holika Holika Make-up Starter - całkiem przyjemny pielęgnacyjny gadżecik. Jedna strona płatka delikatnie peelinguje twarz a druga strona tonizuje skórę. Obie czynności świetnie przygotowuję twarz do makijażu. TAK
11. Bieledna Professional algowa maska do twarzy z kolagenem - tą próbkę dostałam w gratisie od Gosi wraz z wygranymi w rozdaniu kosmetykami. Po pierwszym użyciu wiem, że muszę zdobyć pełnowymiarowe opakowanie! Na razie intensywnie szukam ;) TAK
12. Donegal zmywacz w żelu o zapachu mango (klik!) - u mnie spisał się całkiem nieźle. Bardzo dobrze zmywał wszystkie lakiery, nawet te brokatowe. Podczas zmywania rzeczywiście czuć mango. Nie wysusza skórek i nie pozostawia białego naloty na paznokciach. TAK
13 i 14. Carea (Biedronka) i Iseree (Lidl) płatki kosmetyczne - oba egzemplarze spisały się u mnie całkiem nieźle, zarówno podczas demakijażu twarzy jak i zmywania lakieru. Nie rozwarstwiają się i kosztują całkiem niewiele. TAK

Jak widzicie, prawie wszystkie zdenkowane produkty spisały się u mnie całkiem nieźle i jestem skłonna do ich ponownego zakupu. 
A Wam jak poszło czerwcowe denkowanie?
Pozdrawiam :*

czwartek, 13 czerwca 2013

Spieprzaj Dziadu!!!

Witam.
Jakiś czas temu dostałam do testowania zestaw dwóch kosmetyków Pharmaceris C, który miał pozbawić mnie cellulitu. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszej części wpisu.
Bohaterem dzisiejszego odcinka jest drenujący peeling antycellulitowy do mycia ciała oraz skoncentrowany żel-krem antyzellulitowy o podwójnym działaniu Pharmaceris C.
Oba specyfiki mają niebiesko-zielonkawy kolor i specyficzną algową woń, która niekoniecznie przypadnie wszystkim do gustu. Peeling jak i żel zamknięty jest w miękkiej i wygodnej tubie.

Peeling w konsystencji jest żelowy, średnio gęsty, ale ani nie lejący i uciekający przez palce, ani nie zbity. Zawiera mnóstwo malutkich drobinek ścierających, które dają mocny efekt peelingowania. Jest to bardzo mocny zdzierak, co mi oczywiście jak najbardziej odpowiada :D Po wypeelingowaniu skóra jest dokładnie oczyszczona z martwych komórek naskórka i przygotowana na przyjęcie kolejnego specyfiku antycellulitowego.

Żel-krem jak sama nazwa wskazuje ma konsystencję żelową, ale lekko kleistą. Podczas aplikacji na ciało robi się wodnisty i dosyć szybko wchłania się. Po aplikacji i wchłonięciu skóra w dotyku staje się jakby tępa - nie można wyczuć pod palcami nawilżenia jakie dają zwykłe balsamy, czy masła do ciała.
Jeśli chodzi o efekty kosmetyków antycellulitowych - jest to kwestia dość sporna. Wiadomo, że samym kosmetykiem nie osiągnie się wymarzonego celu... Do tego potrzebna jest jeszcze odpowiednia dieta, porzucenie niezdrowej żywności oraz trochę ruchu. 

Ja przez okres stosowania obu kosmetyków nie stosowałam jakiejś ostrej diety, natomiast starałam się jeść mądrzej. Również codziennie ćwiczyłam ok. 40 minut na stepperze. 
Co to dało w połączeniu ze stosowaniem obu powyższych kosmetyków? Skóra w miejscach najbardziej narażonych na cellulit stała się bardziej napięta i jędrniejsza. Nie zgubiłam centymetrów, ale skóra stała się bardziej wygładzona. Czy bardzo? Ciężko określić w jakim stopniu cellulit został zredukowany, ponieważ niestety nie zrobiłam porównawczych zdjęć. Jednak widzę małą różnicę.
Do pozbycia się cellulitu potrzeba nie tylko kosmetyków stworzonych do tego celu. Dodajmy jeszcze trochę samozaparcia i dyscypliny a cel z każdym dniem będzie coraz bardziej osiągalny ;)
Pozdrawiam :*

Website Translator