Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mariza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mariza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2015

Zdenkowane w marcu 15'

Hej Kochani!
Druga połowa kwietnia to trochę zbyt późno na podsumowywanie ubiegłego miesiąca, ale co się odwlecze... W tym tygodniu dotknęło mnie chyba jakieś przesilenie. Gdy już miałam zbierać się za pisanie, to nagle mi się odechciewało. Na przykład wczoraj chciałam pokazać Wam moje ostatnie łupy sukienkowe. Już wyprasowałam wszystkie, ale nie miałam koncepcji jak zrobić ładne zdjęcia. Sukienki poszły z powrotem do szafy :) Na dodatek nie dostałam pracy, na którą liczyłam, więc wczoraj miałam zepsuty humor przez cały dzień. Ale już nie marudzę. Dziś chciałam podsumować marzec pod względem zużytych produktów. Zapraszam :)

środa, 4 lutego 2015

Zdenkowane w styczniu!

Hej Kochani!
Jak widzicie, na razie z sukcesem publikuję codziennie. Mam nadzieję, że zapał nie minie :) A dziś mam dla Was zużycia stycznia. Co lubiłam, czy coś mnie nie zachwyciło? Dowiecie się w dalszej części postu. Zapraszam :)

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Brilliant nails!

Witam.
Przez ostatni miesiąc nie malowałam w ogóle paznokci. Używałam w tym czasie kremu do skórek i paznokci [klik!], więc musiałam wykluczyć wszelkie odżywki i lakiery. Dzisiaj prezentowany lakier jest pierwszym użytym po tak długiej przerwie a jest to lakier do paznokci z błyszczącymi drobinkami Brilliant nr kat. 7702 od Marizy.

czwartek, 24 października 2013

Cud, miód i nawilżenie! Mój hit - najlepsza wchłaniająca się maseczka!

Witam.
Przez moją kurację kwasami zaistniała konieczność stosowania różnorakich masek. Przez to odkrywam coraz to nowe cudeńka i (nie)stety pomęczę Was trochę recenzjami maseczek :) Dziś będzie o absolutnym moim hicie i odkryciu kosmetycznym - nawilżająca maseczka do twarzy z kwasem hialuronowym i algami morskimi od Marizy. Tak, tak - od Marizy! Taka niepozorna firma a ma w swojej ofercie kilka cudeniek. Szkoda, że tak mało jej na naszym rynku... Sama jestem konsultantką, ale niestety klientki wolą Oriflame, czy Avon, tak więc zainteresowanie jest małe. Koniec biadolenia, czas na konkrety :)
Info od Producenta:
Maska zamknięta jest w klasycznym tubkowym opakowaniu. Tubka jest mięciutka, więc bez problemu można wycisnąć z niej resztki produktu. Zapach ma bardzo ładny, delikatny, świeży, jakby morski. 
Maska ma konsystencję idealnie kremową, bez problemu aplikuje się na twarz. Maskę należy rozsmarować gruba warstwą i pozostawić na około 10-15 minut. Mniej więcej taką warstwę aplikuję:
Czasem specjalnie (lub nie) przedłużam ten czas do całkowitego wchłonięcia się maski. Widać wtedy jak skóra wypiła całą maskę a na twarzy została tylko wyczuwalna pod palcami jej cienka warstwa. Po wytarciu wacikiem, bądź spłukaniu resztek maski wodą, twarz jawi nam się idealnie nawilżona oraz ukojona! Jest mięciutka i delikatna jak pupcia niemowlaka! 
Maseczka nie podrażniła mnie ani nie zapchała.
Pojemność: 60ml
Cena: ok. 15,90 bez promocji
Dostępność: mariza.com.pl
Ocena: 6/6
Mój maseczkowy hit! Szkoda, że tak trudno dostępny...

Jeśli macie możliwość kupna produktów Mariza, to nie zwlekajcie!
Pozdrawiam :*

niedziela, 21 kwietnia 2013

moje kolorowe nowości

Witam.
Ostatnio przybyło mi trochę nowości w kolorówce. Złożyłam swoje pierwsze zamówienie w Marizie i oto na co się pokusiłam:
Jeśli jesteście ciekawe któregoś produktu, to chętnie wspomnę o nim wkrótce na blogu ;)
Pozdrawiam :*

wtorek, 9 kwietnia 2013

makijaż z Marsa! #73

Postanowiłam nadrobić zaległości i znów coś stworzyć do projektu  Układ Słoneczny. To mój drugi makijaż, biorący udział w projekcie. Tym razem zainspirowałam się Planetą Mars. Postawiłam na kolor a sam makijaż świetnie nadaje się na wieczorne wyjście.

niedziela, 20 stycznia 2013

szaro-buro nie ponuro! makijaż krok po kroku #63

Witam.
Dziś pokażę Wam makijaż oczu w stylu smokey eyes. Na początku chciałam zmalować grafitowo-srebrny smokey, ale uznałam, że będzie za nudno i dołożyłam kolorek ;) Wyszło szaro buro, ale nie ponuro! Zapraszam!

czwartek, 3 stycznia 2013

wystrzegajcie się! moje buble i kity kosmetyczne 2012

Witam.
Benefit, Garnier, Essence, Oriflame... W minionym roku niektóre kosmetyki z tych firm zawiodły mnie, dlatego postanowiłam podsumować rok 2012 pod względem moich bubli kosmetycznych. Nie rozpisuję się - o każdym produkcie możecie przeczytać więcej po kliknięciu w link ;)
Hitów/zachwytów kosmetycznych miałam o wiele więcej, więc muszę rozdzielić je na kilka postów :)

A więc zaczynajmy! Oto moje BUBLE I KITY 2012 ROKU!!! (kolejność przypadkowa)
- jednodniowy lakier, niewart nawet tych 2,60zł. Mój najgorszy lakier pod względem trwałości!
- nie kryje nawet po 3 warstwach, na drugi dzień spore otarcia. Szkoda słów...
- balsam zapchał mnie niesamowicie i spowodował ogromny wysyp na twarzy... Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Porów to on nie zminimalizował - pory opadają...
- zero krycia, śluzowata konsystencja, robi plamy na twarzy, na dodatek najjaśniejszy odcień jest bardzo ciemny (który jeszcze ciemnieje na twarzy).
- fioletowy cień, który na oku robi się brązowo-szary... Jeśli potrzebowałabym brązowego lub szarego cienia, nie kupowałabym sobie fioletu...
- te kredki raczej nadają się do malowanek dla dzieci, a i tu poradziły sobie słabo...
- peelingujący żel, który w ogóle nie posiada właściwości peelingujących. Glutowata konsystencja. Pachnie nieziemsko, ale co z tego.
- pachnie smacznie, ale ma galaretowatą konsystencję. Zero efektów peelingowania, drobinki pozostają na ciele.
-efekty fajne na początku stosowania metody. Po czasie nie mogłam poradzić sobie z wypryskami i bolącymi, podskórnymi gulami... W końcu skapitulowałam.
- naiwna łykałam ten suplement przez 4 m-ce. Bez żadnych efektów. Już nie dam nabić się w butelkę!
- bardzo plącze włosy, słabo wydajny. W składzie SLS - nie polecam.
- rzadka, wodnista konsystencja, robi smugi i waży się, zero krycia, nieprzyjemny zapach, wadliwa pompka.

A jak u Was jest z bublami kosmetycznymi? Miałyście jakieś w minionym roku?
Pozdrawiam :*

środa, 5 grudnia 2012

oczy i powieki młode na wieki?

Witam.
Dziś opiszę kosmetyk, który wygrałam już jakiś czas temu w jednym konkursie. Jest to ujędrniający krem pod oczy i na powieki ekstrakt z alg od Marizy. Jest on przeznaczony do skóry wrażliwej i mało elastycznej.
Od Producenta:
Opakowanie: kartonik zabezpieczony folią, w środku wygodna, miękka tubka
Konsystencja: kremowa
Zapach: świeży, morski
Przeznaczenie: intensywne nawilżenie, odżywienie oraz ujędrnienie; przywraca elastyczność oraz wygładza drobne zmarszczki
Pojemność: 20ml
Cena: ok. 10zł
Dostępność: konsultantki Mariza
Już jakiś czas temu planowałam zakup kremu pod oczy, bo wiadomo - lata już są ;) Poszczęściło mi się w pewnym konkursie, więc mój problem został tymczasowo rozwiązany.
Krem ma lekką, ale nie wodnistą konsystencję. Bardzo szybko wchłania się, nie zostawiając lepkiej ani tłustej warstwy.
Ma bardzo ładny świeży, morski zapach - może to zasługa ekstraktu z alg?
Jest bardzo wydajny - używam go już dosyć długo a nie zużyłam nawet połowy opakowania!
Efekty:
Stosuję ten krem codziennie rano pod makijaż oraz wieczorem przed snem.
Skóra wokół oczu wygląda na nawilżoną, odżywioną i 'świeżą'. Fajnie napina skórę, więc można powiedzieć, że efekt ujędrniający jest.
Nie zauważyłam natomiast jakiegoś większego efektu wygładzającego zmarszczki, które niestety już posiadam :/ Ale szczerze - nie liczyłam nawet na to. Jak to mówią: "lepiej zapobiegać, niż leczyć".
Ocena: 4/5
Podsumowanie: bardzo fajny i przyjemny kremik w niskiej cenie. Szkoda, że nie mam lepszego dostępu do kosmetyków tej firmy - z pewnością kupiłabym go ponownie. Na razie na swoją kolej czekają dwa kremy z innych firm ;)
Skład:
Używacie kremów pod oczy? Jakiej firmy krem polecicie?
Pozdrawiam :*

niedziela, 2 grudnia 2012

ujędrniający podkład oriflame giordani golg + makijaż #56 Sleek Shangri-la Respect

Witam.
Dziś chciałam Wam przedstawić mój ulubiony podkład a jest to ujędrniający podkład Oriflame Giordani Gold. 
W dalszej części notki możecie zobaczyć makijaż właśnie z tym podkładem oraz makijaż oczu przy użyciu paletki Sleek SHANGRI-LA Respect.
Zapraszam :)

wtorek, 27 listopada 2012

złapała mnie głupawka... a miał być makijaż femme fatale #54

Makijaż femme fatale charakteryzuje się dosyć mocno podkreślonymi oczami i ustami. Blada cera, delikatnie podkreślone kości policzkowe, firanka rzęs, czerwone usta i papieros w ręce... U mnie oczywiście bez tego ostatniego ;)
A prawda jest taka, że w ogóle nie maluję ust pomadkami. Uważam, że nie mają do tego odpowiednio kuszącego kształtu. Pomadki użyłam tylko na potrzeby prezentacji makijażu, a na dodatek była to próbka :D

niedziela, 25 listopada 2012

ten róż zmyj już!

Witam.
Dziś pokażę Wam lakier, który jest fajny, jeśli chodzi o kolor. Jeśli chodzi o trwałość - to najgorszy lakier jaki miałam :( Jest to różowy lakier Mariza nr 45.

niedziela, 14 października 2012

oko na brązowo - Sleek Original i Glory - makijaż #48

Witam.
Dziś post makijażowy. Ostatnio bardzo polubiłam makijaże matowymi cieniami, więc dziś dla odmiany będzie błyszcząco ;) Jesienny makijaż w tonacji brązowej.

niedziela, 30 września 2012

satynowe cienie do powiek Mariza Nr 7 + makijaż #46 + rozwiąznie zagadki :)

Witam.
Dziś chciałam pokazać Wam bardzo fajne cienie z firmy Mariza - jest to zestaw satynowych cieni do powiek Nr 7. Szkoda, że kosmetyki tej firmy są tak trudno dostępne, bo bardzo je polubiłam. Cienie dostałam na spotkaniu świętokrzyskich blogerek ;)

niedziela, 23 września 2012

delikatny dzienny makijaż z kreską #45

Witam.
Dziś miałam ochotę na delikatny makijaż, zastanawiałam się tylko jakich cieni użyć. Postanowiłam wypróbować nowe (dla mnie) cienie Hean trio nr 610. Oczywiście kreska jest u mnie obowiązkowa :D

czwartek, 20 września 2012

Website Translator