Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 marca 2015

Zdenkowane w lutym + paczka niespodzianka z okazji Dnia Kobiet

Hej Kochani!
Dziś mam dla Was produkty zdenkowane w lutym. Mało tego, ale cały czas do przodu :) Niestety oprócz produktów już zużytych znalazły się tu również produkty nowe oraz używane, którym minął już termin ważności. W dalszej części postu możecie zobaczyć również paczkę-niespodziankę, którą dostałam z okazji Dnia Kobiet. Zapraszam!

czwartek, 8 maja 2014

Lakier Bell Fashion Colour Nr 320

Witam.
Ech, chyba nie dojdę ładu z moimi paznokciami.Jak już je trochę zapuszczę, to jeden albo łamie się, albo się rozdwaja. I tak w kółko. Dziś chciałam Wam pokazać lakier, który zachwyca w butelce, jednak na paznokciach już niekoniecznie. A że moje paznokcie obecnie są w opłakanym stanie, to pokażę kolor na wzorniku. Mowa o trwałym, hypoalergicznym lakierze Bell Fashion Colour numer 320. Zapraszam!

piątek, 6 września 2013

Stało się... Mocny look - makijaż oczu #82

Witam.
Wszyscy wiedzą, że mój blog nie jest blogiem typowo makijażowym. Nie mniej na moim blogu mogliście zobaczyć już przeszło 80 makijaży. Ostatnio nie mam za bardzo czasu na wymyślanie czegoś nowego i pokazywanie Wam na blogu, więc jest ich teraz znacznie mniej, nad czym ubolewam...
Jak może niektórzy już wiedzą, E-makeupownia (internetowy magazyn dla pasjonatów wizażu prowadzony przez Blogerki) zorganizowała konkurs na "Makijażowy Blog Roku 2013". Można było zgłosić swój blog lub blog innej osoby. Zaryzykowałam i wysłałam zgłoszenie. O wszystkim zapomniałam, ponieważ nawet za bardzo nie wierzyłam, że ktoś może mnie wybrać. Dziś dziewczyny ogłosiły zwycięską 10! Wśród blogów typowo makijażowych znalazł się i mój! Najpierw poczułam radość a później wstyd. Jak już pisałam na Facebooku - moje makijaże to raczej mała przygoda i na tle konkurencji wypadają jako słaba amatorszczyzna. Nie ma co się okłamywać, sukcesem było znaleźć się w tej dziesiątce i nie liczę na nic więcej. 
Znalazły się osoby, które zdecydowały się zagłosować na mnie, za co bardzo im dziękuję! :*  Jeśli jednak ktoś jeszcze zechce na mnie zagłosować, musi polubić zdjęcie z logo mojego bloga w galerii konkursowej na Facebooku oraz napisać komentarz "GŁOSUJĘ" - wszystko pod tym linkiem [klik!]! Do niczego nie namawiam, głosujcie wedle swojego sumienia ;)

Tym zdarzeniem poczułam się wywołana do tablicy, więc co nieco zmalowałam. Mam nadzieję, że osoby, które oddały nam mnie swój głos nie będą żałować ;)

wtorek, 2 lipca 2013

Czerwcowe denko

Witam.
Jako, że czerwiec mamy już za sobą - czas na czerwcowe denko!
1. Luksja Active Vitamins żel pod prysznic o zapachu pomarańczy i mandarynki - bardzo ładny, rześki i kuszący zapach! Wygodne opakowanie, świetnie się pieni. Nawet wlana odrobina żelu do wanny zamiast płynu do kąpieli wytworzyła zadowalającą ilość piany! TAK
2. Farmona Sweet Secret peeling do mycia ciała szarlotka z bitą śmietaną i cynamonem (klik!) - najlepszy mój peeling ever! Ubolewam nad tym, że jest w wyciskanym opakowaniu zamiast w słoiku - jego wydobycie byłoby wtedy o wiele prostsze. Zniewalająco kuszący zapach, świetny i mocny efekt peelingujący. TAK
3. Plusssz Care Lekkie Nogi (klik!) - przez miesiąc regularnego stosowania nie doświadczyłam uczucia ciężkich nóg, które wcześniej było dosyć częste. TAK
4. E-naturalne.pl płyn micelarny (klik!) - z e-naturalne miałam obydwa micele i muszę stwierdzić, że są to moje najlepsze produkty w swojej kategorii! Nie dosyć, że świetnie zmywają makijaż twarzy i oczu, to równocześnie dają uczucie nawilżenia i odżywienia! Po demakijażu nie ma uczucia ściągnięcia skóry. TAK
5. Dr Irena Eris serum redukujące pory VitaCeric - na początku stosowania efekty były zadowalające. Później efekt przystopował i dosłownie stanął w miejscu. Pory zostały zminimalizowane w sposób minimalny. Oczekiwałam czegoś więcej od tego osobnika, jednak za taką cenę nie warto. Zapach rześki, cytrusowy o konsystencji bazy pod podkład. NIE WIEM
6. Pharmaceris A lekki krem głęboko nawilżający do cery alergicznej i wrażliwej (klik!) - dał ukojenie mojej przesuszonej po micelu z Lirene skórze. Krem o lekkiej, ale treściwej konsystencji. Szybko się wchłania, idealny pod makijaż. TAK
7. Lirene City Matt fluid matująco-wygładzający 207 bezowy (klik!) - kremowa konsystencja, nie robi smug podczas aplikacji. Fajnie matowi twarz bez efektu maski. W zeszłe lato był moim ulubieńcem i używałam go prawie codziennie. TAK
8.  Under Twenty Anti! Acne fluid matujący 110 sandy matt (klik!) - piękny zapach grapefruita! Konsystencja gęsta, jednak dobrze aplikuje się na twarzy. Nie robi smug, kryje średnio, ładnie matowi twarz. TAK
9. Bell Super Cover Long Lasting Mat 01 beige - moja ostatnia perełka w kategorii podkłady! Za 10zł mamy świetny podkład, który ładnie ujednolica i matowi twarz, całkiem dobrze kryje i dosyć długo utrzymuje się na twarzy! W zapasie mam jeszcze jedną tubkę ;) TAK
10. Holika Holika Make-up Starter - całkiem przyjemny pielęgnacyjny gadżecik. Jedna strona płatka delikatnie peelinguje twarz a druga strona tonizuje skórę. Obie czynności świetnie przygotowuję twarz do makijażu. TAK
11. Bieledna Professional algowa maska do twarzy z kolagenem - tą próbkę dostałam w gratisie od Gosi wraz z wygranymi w rozdaniu kosmetykami. Po pierwszym użyciu wiem, że muszę zdobyć pełnowymiarowe opakowanie! Na razie intensywnie szukam ;) TAK
12. Donegal zmywacz w żelu o zapachu mango (klik!) - u mnie spisał się całkiem nieźle. Bardzo dobrze zmywał wszystkie lakiery, nawet te brokatowe. Podczas zmywania rzeczywiście czuć mango. Nie wysusza skórek i nie pozostawia białego naloty na paznokciach. TAK
13 i 14. Carea (Biedronka) i Iseree (Lidl) płatki kosmetyczne - oba egzemplarze spisały się u mnie całkiem nieźle, zarówno podczas demakijażu twarzy jak i zmywania lakieru. Nie rozwarstwiają się i kosztują całkiem niewiele. TAK

Jak widzicie, prawie wszystkie zdenkowane produkty spisały się u mnie całkiem nieźle i jestem skłonna do ich ponownego zakupu. 
A Wam jak poszło czerwcowe denkowanie?
Pozdrawiam :*

środa, 17 kwietnia 2013

Bell Air Flow nr 11 - tym razem usta

Witam.
Dziś o błyszczyku Bell Air Flow Colour Boom nr 11. Kolor podpatrzony na YT,  jednak mam mieszane uczucia.
Opakowanie: mała, kwadratowa buteleczka. Aplikator skośny, plastikowy z naklejonymi włoskami - bardzo nietrwały - po miesiącu używania nie ma większości włosków i malujemy się twardym patykiem :( Na zdjęciu poniżej widać ubytek we włoskach.
Konsystencja, zapach, kolor: Jeśli chodzi o zapach, tutaj na plus - słodki, owocowy. Konsystencja lekka, nieklejąca. 
Błyszczyk obleka usta mleczną powłoką. Daje też perłową poświatę a taki efekt średnio mi się podoba... Zawiera drobinki, jest ich niewiele i są mało widoczne.
Błyszczyk jest słabo wydajny - starczył mi zaledwie na 1,5 miesiąca używania. Według mnie to marny wynik! 
Bardzo nietrwały - schodzi z ust nie wiadomo kiedy! Dodatkowo wchodzi w załamania i wygląda to nieestetycznie (jak na zdjęciu powyżej).
Pojemność: 5ml
Cena: ok. 7zł
Ocena: 3+/6
Nie zachwycił mnie. Taki słodki w opakowaniu a brzydal na ustach. Nie planuję zakupu innego wariantu kolorystycznego... chyba, że mnie coś podkusi :D

Podobno inne kolorki spisują się świetnie - wiecie coś o tym?
Pozdrawiam :*

wtorek, 9 kwietnia 2013

makijaż z Marsa! #73

Postanowiłam nadrobić zaległości i znów coś stworzyć do projektu  Układ Słoneczny. To mój drugi makijaż, biorący udział w projekcie. Tym razem zainspirowałam się Planetą Mars. Postawiłam na kolor a sam makijaż świetnie nadaje się na wieczorne wyjście.

czwartek, 28 marca 2013

baza pod cienie do powiek Bell Perfect Skin Professional

Witam.
Dziś opiszę Wam utrwalająca bazę pod cienie do powiek Bell Perfect Skin Professional. 

Nigdy nie używałam produktu tego rodzaju, ale tyle naczytałam się o bazach pod cienie, że w końcu postanowiłam jakąś nabyć. Nastawiłam się na kupno słynnej bazy z Hean, jednak nie była ona tak łatwo dostępna jak myślałam. Nie chciałam jednak zamawiać ze sklepu on-line samej bazy i dopłacać do tego bezsensowną opłatę za przesyłkę. Pani w sklepie zaoferowała mi bazę z Bell - jak się okazało, to był dobry wybór! 
Było to rok temu, więc myślę, że z tej perspektywy czasu mogę co nieco o niej powiedzieć ;)
Opakowanie: mały odkręcany słoiczek. Wygodny w użytkowaniu, jednak mam wrażenie, że nie jest to zbyt higieniczne mimo, iż nakładam produkt czystymi palcami. Osobiście wolę bazy w tubkach jednak ta, którą mam obecnie z Alverde, nie spisuje się zbyt dobrze, więc pozostanę przy tradycyjnym słoiczku ;)
Konsystencja, aplikacja: baza w konsystencji jest lekko zbita, przypomina bardziej twardy mus. Po użytkowaniu jej przez cały rok zrobiła się bardziej twarda, jednak nie przeszkadza to w aplikacji. Nie aplikuje się zbyt łatwo na powiekę i trzeba uważać, aby dokładnie ją rozsmarować. Po rozsmarowaniu robi się jedwabista i aksamitna, lekko matuje powiekę.
Kolor, zapach: baza bezzapachowa w kolorze pastelowego, jasnego fioletu. Na powiece tworzy delikatną, jasną powłokę.
Efekt: baza super przedłuża trwałość makijażu oczu, podbijając przy tym kolor aplikowanych cieni.  Cienie super blendują się i nie rolują się w załamaniach powieki. Makijaż oczu wieczorem wygląda tak samo, jak zaraz po aplikacji cieni!
Ocena: 6-/6
Minusik za aplikację bazy.
Nie pamiętam ile za nią dałam, ale chyba coś około 15zł i myślę, że za te pieniądze spisuje się znakomicie!

Jako, że ten egzemplarz kupiłam przeszło rok temu a ważność produktu wynosi 12 m-cy od momentu otwarcia opakowania - czas na produkt zamienny. Mimo, iż bazy zostało mi tyle, co na zdjęciach - nie będę jej używać, ryzykując przy tym podrażnieniem oczu. 
Zamiennie zamówiłam zachwalaną bazę z Avonu i mam nadzieję, że będzie równie dobra. Baza ta ma leciutką konsystencję musu, więc zapowiada się ciekawie ;) Myślę, że recenzję zamieszczę szybciej niż za rok ;)
Miałyście którąś z powyższych baz pod cienie? Jak u Was spisywały się? Jestem ciekawa Waszych opinii!
Pozdrawiam :*

niedziela, 27 stycznia 2013

wrażenia po pierwszym użyciu podkładu Bell Long Lasting Super Cover

Witam.
Wczoraj dokonałam zakupu podkładu, dziś go użyłam go po raz pierwszy. Od razu chciałam podzielić się z Wami wrażeniami po pierwszym użyciu, bo jak na razie jestem nim zachwycona!

Jest to podkład, który można nabyć w sieci sklepów Biedronka za 5,99zł (!!!) a nazywa się Long Lasting Super Cover Mat od Bell. Ja posiadam odcień najjaśniejszy 01 Beige.
To moje pierwsze wrażenia - recenzja pojawi się w odpowiednim czasie!
Do aplikacji podkładu używam pędzla Hakuro H52.

Podkład ładnie 'wtapia' się w skórę, nie tworząc efektu maski. Nie robi placków na twarzy i nie smuży.
Jestem zaskoczona jego mocnym kryciem! Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tego po podkładzie za niecałe 6zł!
Ładnie matowi a przy tym twarz wygląda bardzo naturalnie.
O trwałości jeszcze nic nie wiem ;)

Teraz pokażę Wam krycie podkładu na zdjęciach. Od razu mówię Wam, że stan mojej cery ostatno trochę się pogorszył :( Mam nadzieję, że to szybko przejdzie...
Polecam jego zakup. Jakby nie było to tylko 6zł, więc warto ;)
Pozdrawiam ;)

niedziela, 20 stycznia 2013

szaro-buro nie ponuro! makijaż krok po kroku #63

Witam.
Dziś pokażę Wam makijaż oczu w stylu smokey eyes. Na początku chciałam zmalować grafitowo-srebrny smokey, ale uznałam, że będzie za nudno i dołożyłam kolorek ;) Wyszło szaro buro, ale nie ponuro! Zapraszam!

niedziela, 13 stycznia 2013

zielono-brązowy metaliczny makijaż oka - Sleek Glory, OSS, Original #62

Witam.
Dziś mam dla Was metaliczny makijaż oczu w tonacji zielono-brązowej. 
Zdaję sobie sprawę, że zielony kolor nie bardzo pasuje do mojej tęczówki, ale chyba nie jest aż tak źle ;) Same ocenicie.

piątek, 19 października 2012

niedziela, 14 października 2012

oko na brązowo - Sleek Original i Glory - makijaż #48

Witam.
Dziś post makijażowy. Ostatnio bardzo polubiłam makijaże matowymi cieniami, więc dziś dla odmiany będzie błyszcząco ;) Jesienny makijaż w tonacji brązowej.

niedziela, 23 września 2012

delikatny dzienny makijaż z kreską #45

Witam.
Dziś miałam ochotę na delikatny makijaż, zastanawiałam się tylko jakich cieni użyć. Postanowiłam wypróbować nowe (dla mnie) cienie Hean trio nr 610. Oczywiście kreska jest u mnie obowiązkowa :D

Website Translator