Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joanna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 września 2018

Konopie dobre na wszystko. Joanna Botanicals for Home SPA. Linia Cannabis Seed z ekstraktem z konopi

Hej Kochani!
Kilka razy miałam już kosmetyki zawierające w swoim składzie konopie. Zawsze byłam zadowolona. Ostatnio Joanna wypuściła na rynek serię kosmetyków Botanicals For Home SPA, która jest podzielona na 3 warianty. Ja mam cały zestaw Cannabis Seed z ekstraktem z konopi - żel pod prysznic, peeling do ciała, balsam do ciała i krem do rąk. Jeśli jesteście ciekawi, jak sprawdził się u mnie cały zestaw, to zapraszam do dalszej części postu.

środa, 18 lipca 2018

Stara, dobra Joanna Rzepa - szampon wzmacniający do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do wypadania

Hej Kochani!
Ostatnio pisałam o szamponie, który zawiódł na całej linii. Obiecałam w tymże wpisie, że niedługo opublikuję recenzję szamponu, który dla odmiany, sprawdził się w 100%! To szampon, który pamiętam już z dzieciństwa, ale wtedy z powodu zapachu, nie lubiłam go używać. Wiem również z doświadczenia, że jak coś śmierdzi, to działa  :D Po latach wróciłam do niego i wiem, że to był dobry pomysł. Zapraszam na recenzję szamponu wzmacniającego Joanna Rzepa do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do wypadania.

wtorek, 6 marca 2018

Joanna - Tradycyjna Receptura. Maska jajeczna (żółtko+olej rycynowy) oraz maska regenerująca do włosów (miód+proteiny mleczne)

Hej Kochani!
Jak sięgam pamięcią, to fazę na pielęgnację włosów miałam już dawno temu. Podstawówka, 8 klasa, sobota, dyskoteka. Chciałam zabłyszczeć włosami w przenośni i dosłownie. Zawsze miałam długie, ale wiecie - dyskoteka, chłopaki. Pewnie z jakiejś gazety wyczytałam magiczny przepis na maskę. Żółtko i olej rycynowy miały sprawić, że moje włosy będą wyglądały jeszcze lepiej niż zazwyczaj. I tak było, ale oprócz efektów wizualnych, doszedł również zapach. A ten do najprzyjemniejszych nie należał. I nie była to delikatna woń, bo gdy zawiał wiatr lub bardziej energicznie ruszyłam głową, to było to mega wyczuwalne. Od tamtej pory skończyłam z jajem na głowie :D Gdy zobaczyłam najnowsza maskę Joanny, to aż uśmiechnęłam się pod nosem na te wspomnienia. Tym razem wrażenia były trochę inne :) Dzisiaj więc przedstawiam Wam maskę jajeczną do włosów z żółtkiem i olejem rycynowym oraz maskę regenerującą z miodem i proteinami mlecznymi z serii Tradycyjna Receptura od Joanny. Zapraszam!

niedziela, 15 października 2017

Seria Hypoalergiczna Joanna - szampon i żel pod prysznic z prowitaminą B5

Hej Kochani!
Laboratorium Kosmetyczne Joanna co rusz zaskakuje nas swoimi nowościami. A to nowe warianty zapachowe malutkich żeli pod prysznic Naturia, to nowe kolory henny do brwi i rzęs, produkty do stylizacji włosów itp. Tym razem Joanna wyszła z nową serią hypoalergiczną, w której znajdziemy szampon, żel pod prysznic oraz balsam do ciała. Ja zapraszam na recenzję szamponu oraz żelu pod prysznic.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Ekologiczne nowości Joanna Naturia - drobnoziarniste i gruboziarniste peelingi do ciała. Olejek arganowy, Biosiarka, Jabłko, Marakuja, Mandarynka

Hej Kochani!
Nie wyobrażam sobie kąpieli bez użycia peelingu do ciała. Lubię oczywiście te ostrzejsze, ale używam ich co kilka dni. Przy codziennej kąpieli wolę te dające nieco delikatniejszy efekt, aby nie podrażnić skóry. W takim przypadku lubię używać malutkich peelingów myjących z Joanny. Ostatnio w tym dziale z serii Joanna Naturia pojawiło się sporo peelingowych nowości drobnoziarnistych i gruboziarnistych jak np. olejek arganowy, biosiarka, jabłko, marakuja, czy mandarynka. I właśnie o tych peelingach dziś piszę. Zapraszam więc do dalszej części postu!

czwartek, 2 lutego 2017

Joanna - Oleje Świata. Olejki do twarzy i ciała + balsamy do suchych miejsc 3w1

Hej Kochani!
Słysząc "olejek", myślami przywołuję do siebie jakiś fantastyczny eliksir, który będzie miał zbawienny wpływ na moją skórę. Uwielbiam olejki do ciała, których namiętnie używam na jeszcze wilgotne ciało po kąpieli! Laboratorium Kosmetyczne Joanna ostatnio zaskoczyło mnie swoimi nowościami z serii Oleje Świata. Są to multifunkcyjne olejki do twarzy i ciała oraz malutkie balsamy do suchych miejsc 3w1. Uwielbiam takie cudeńka, więc ochoczo przystąpiłam do testowania. W dalszej części możecie przeczytać moją opinię o całej linii. Zapraszam!

czwartek, 19 stycznia 2017

Ultraplex Joanna - innowacyjny system regeneracji włosów. Opis produktów oraz wielkie rozdanie!

Hej Kochani!
Czy słyszeliście o Ultraplex od Joanny? Pewnie większość z Was tak! Dla tych, co nie wiedzą - jest to system regeneracji włosów, przeznaczony dla osób farbujących włosy w domu. Każda z nas marzy zawsze o efekcie, jaki uzyskuje się po wizycie w salonie kosmetycznym. Dzięki Ultraplex jest to możliwe a zarazem bardzo łatwe. Zapraszam więc do dalszej części postu na prezentację poszczególnych produktów oraz informację o rozdaniu zestawu Ultraplex!

sobota, 2 listopada 2013

Zdenkowani w pażdzierniku '13

Witam.
Na początku października pomyślałam, że niewiele będę miała do zdenkowania w tymże miesiącu. Okazało się, że poszło mi całkiem nieźle! O każdym produkcie napiszę krótko i zwięźle, kliknijcie w odnośniki a dowiecie się więcej ;) Zapraszam :)
Pielęgnacja ciała:
1. Lirene żel pod prysznic soczyste winogrona [klik!] - soczysty zapach świeżych winogron. Świetnie się pienił i dobrze oczyszczał. TAK
2. Avon Senses żel pod prysznic Carnival -bardzo fajny i przyjemny zapach. Dobrze się pienił. TAK
3. Intimea żel do higieny intymnej - całkiem dobry żel z Biedronkowej stajni. Dobrze się pienił, nie podrażniał, miał przyjemny zapach. Dziwna galaretowata konsystencja. Ubolewam nad brakiem pompki... NIE WIEM
4. Decubal olejek do kąpieli - bardzo fajny i przyjemny umilacz kąpieli. Wlany pod bieżącą wodę robił całkiem niezłą pianę. Rozmasowany ręką po mokrym ciele wytwarzał przyjemną, delikatną jednak treściwą pianę. Przyjemny pomarańczowy zapach. Skóra po kąpieli była nawilżona, miękka i gładka w dotyku. TAK
5. Lirene MEN żel do mycia ciała, twarzy i włosów - o tym produkcie napiszę tyle, ile zdołałam wyciągnąć od mojego mężczyzny ;) Miał ładny zapach i dobrze się pienił. Użyty jako szampon nie spowodował łupieżu, co jest dużym sukcesem. TAK
6, 7, 8. Biedronkowe kule do kąpieli - rumiankowa, różana i miodowa - skutecznie umiliły mi wieczorne kąpiele. Bardzo mile mnie zaskoczyły! Wszystkie miały piękny zapach, robiły fajną, delikatną pianę. Skutecznie 'zmiękczały' wodę, czyniąc skórę delikatną i aksamitną w dotyku. TAK
Pielęgnacja włosów:
9. Alterra maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych granat i aloes [klik!] - konsystencja kremowa, idealna do aplikacji. Bardzo przyjemny słodki zapach. Włosy po niej miałam miękkie, gładkie i lśniące. Nie miałam problemów z rozczesywaniem zarówno na makro jak i na sucho. TAK
10. Garnier Fructis szampon 2w1 siła i blask [klik!] - zapach bardzo przyjemny, owocowy. Świetnie się pienił, dobrze oczyszczał. Włosy po nim miałam lśniące  gładkie, jednak za cholerę nie chciały się rozczesywać :( NIE
Pielęgnacja twarzy:
11. BeBeauty płyn micelarny [klik!] -mój ulubiony micel wśród miceli! Ładnie pachnie, świetnie zmywa makijaż oczu i twarzy a do tego jest niedrogi! TAK
12. Marion SPA hydrożelowa maska kolagenowa [klik!] - aplikacja była trochę uciążliwa. Rozmiar jak dla konia. Efekt po zdjęciu całkiem ok - twarz wygładzona, nawilżona i delikatna w dotyku. TAK
13. Beauty Face hydrożelowe płatki pod oczy - tak cieniutkie i delikatne, że rozerwały się zanim zaaplikowałam je w odpowiednie miejsce. Nie zauważyłam większego efektu oprócz nawilżenia... NIE
14. Pharmaceris A multilipidowy krem odżywczy do twarzy - bardzo fajny kremik! Fajna lekka konsystencja, szybkie wchłanianie. Bardzo fajnie współgrał ze wszystkimi podkładami. Twarz miałam odżywioną, nawilżoną i ukojoną. Szukam jego recenzji u mnie na blogu i okazało się, że jeszcze o nim nie pisałam :) TAK
15. Ziaja maska dotleniająca [klik!] - bardzo przyjemna konsystencja i zapach. Skóra po zmyciu jest gładka, miękka i delikatna w dotyku. TAK
Pozostałe produkty:
16. Joanna Sensual żel do golenia - bardzo fajny żel, który w kontakcie z mokrym ciałem zamienia się w treściwą piankę. Skutecznie pomagał w pozbyciu się zbędnego owłosienia. To już moje drugie opakowanie. TAK
17. Nivea Dry Comfor antyperspirant - przyjemny zapach i 100% skuteczność. TAK
18. Avon Far Away Exotic [klik!] - słodka, egzotyczna mieszanka tropikalnych owoców mandarynki i kokosa! TAK
19. Cosmabell SPA Foot Peel - specjalne skarpetki, które w ciągu 7 dni mają sprawić, że moje stopy będą gładziutkie i mięciutkie jak pupcia niemowlaka ;) Skarpetek już użyłam i teraz czekam na efekty, którymi pochwalę się a blogu.
20. Beta Karoten Chance - mój nieodłączny suplement latem. Dzięki tym tabletkom po opalaniu nie wyskakiwały mi nowe pieprze ;) TAK

20 pozycji, czyli chyba całkiem nieźle ;) A Wam jak poszło denkowanie w październiku?
Pozdrawiam :*

czwartek, 3 stycznia 2013

wystrzegajcie się! moje buble i kity kosmetyczne 2012

Witam.
Benefit, Garnier, Essence, Oriflame... W minionym roku niektóre kosmetyki z tych firm zawiodły mnie, dlatego postanowiłam podsumować rok 2012 pod względem moich bubli kosmetycznych. Nie rozpisuję się - o każdym produkcie możecie przeczytać więcej po kliknięciu w link ;)
Hitów/zachwytów kosmetycznych miałam o wiele więcej, więc muszę rozdzielić je na kilka postów :)

A więc zaczynajmy! Oto moje BUBLE I KITY 2012 ROKU!!! (kolejność przypadkowa)
- jednodniowy lakier, niewart nawet tych 2,60zł. Mój najgorszy lakier pod względem trwałości!
- nie kryje nawet po 3 warstwach, na drugi dzień spore otarcia. Szkoda słów...
- balsam zapchał mnie niesamowicie i spowodował ogromny wysyp na twarzy... Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Porów to on nie zminimalizował - pory opadają...
- zero krycia, śluzowata konsystencja, robi plamy na twarzy, na dodatek najjaśniejszy odcień jest bardzo ciemny (który jeszcze ciemnieje na twarzy).
- fioletowy cień, który na oku robi się brązowo-szary... Jeśli potrzebowałabym brązowego lub szarego cienia, nie kupowałabym sobie fioletu...
- te kredki raczej nadają się do malowanek dla dzieci, a i tu poradziły sobie słabo...
- peelingujący żel, który w ogóle nie posiada właściwości peelingujących. Glutowata konsystencja. Pachnie nieziemsko, ale co z tego.
- pachnie smacznie, ale ma galaretowatą konsystencję. Zero efektów peelingowania, drobinki pozostają na ciele.
-efekty fajne na początku stosowania metody. Po czasie nie mogłam poradzić sobie z wypryskami i bolącymi, podskórnymi gulami... W końcu skapitulowałam.
- naiwna łykałam ten suplement przez 4 m-ce. Bez żadnych efektów. Już nie dam nabić się w butelkę!
- bardzo plącze włosy, słabo wydajny. W składzie SLS - nie polecam.
- rzadka, wodnista konsystencja, robi smugi i waży się, zero krycia, nieprzyjemny zapach, wadliwa pompka.

A jak u Was jest z bublami kosmetycznymi? Miałyście jakieś w minionym roku?
Pozdrawiam :*

poniedziałek, 14 maja 2012

popełniłam zakupy :-) Sleek, Natura

Witam :-)
wczoraj odwiedziłam Drogerię Natura z takim oto skutkiem:






a dziś dotarła do mnie przesyłka z Alledrogerii z nowymi paletkami Sleek:



troszkę zaszalałam, ale to wszystko w ramach moich zakupów imieninowych ;)

Pozdrawiam :-)


poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Joanna Naturia peeling do ciała antycellulitowy z gorzką pomarańczą

witam:)
dziś napiszę o kosmetyku, po którym spodziewałam się więcej, a który mnie zawiódł...
Jest to gruboziarnisty peeling do ciała antycellulitowy z gorzką pomarańczą od Joanna Naturia.
Pojemność 100ml, cena 5,00zł, dostępność drogerie oraz pod tym linkiem.




Od Producenta:
Gruboziarnisty peeling do ciała Naturia doskonale wygładza i odświeża ciało. Zawiera ekstrakt z gorzkiej pomarańczy lub kawy czy imbiru oraz czynniki o działaniu antycellulitowym. Dzięki specjalnie dobranym drobinkom ścierającym usuwa zanieczyszczenia oraz martwe komórki naskórka. Znakomicie przygotowuje skórę do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych.
Wspaniałe rezultaty: skóra oczyszczona i odświeżona, bardziej jędrna i elastyczna, przyjemnie pachnąca.




Opakowanie: bardzo miękkie, małe, zgrabne z wygodnym zatrzaskowym zamykaniem.
Zapach: piękny! pachnie jak pomarańczowe landrynki mniam...
Konsystencja: bardzo gęsta, galaretowata, bardzo mało ścierających drobinek.

No cóż... po tym żelu peelingu spodziewałam się czegoś więcej, niż tylko pięknego zapachu...
Konsystencja jest jak galareta, dziwnie ślizga się po ciele.
Drobinek peelingujących jest bardzo mało a na dodatek w ogóle ich nie czuć! Dlatego też efekt peelingu jest bardzo delikatny, powiedziałabym nawet, że prawie zerowy.
Raczej jest to jakis żel myjący.
Mało wydajny.
Drobinki ciężko zmyć z ciała.

Po użyciu skóra w dotyku jest delikatna i gładka.


O efekcie antycelulitowym raczej nie wypowiem się po 3 użyciach, bo na tyle razy starczyło mi to opakowanie.

Dla zainteresowanych skład:


Niestety peeling nie spełnił swego zadania i rozczarował mnie totalnie...

Kosmetyk dostałam do testowania od Drogerii Internetowej wizaz24.pl. Fakt otrzymania kosmetyku za darmo nie wpłynął na moją opinię.

www.wizaz24.pl

Pozdrawiam i zapraszam na moje rozdanie!!!




niedziela, 18 marca 2012

paczuszki, prezenciki - czyli to co lubimy najbardziej :-)

witam:-)
Dziś pogoda jest zachęcająca do wyjścia z domu. Wprawdzie jest chłodniej niż wczoraj, ale nie narzekajmy... w końcu prawie mamy wiosnę :-)

Dziś pochwalę się paczuszkami, które dostałam w tym tygodniu. Dwie dostałam do testowania w ramach współpracy a jedną wygrałam w konkursie.


Od drogerii internetowej http://wizaz24.pl/ do testowania dostałam peeling Joanna z pomarańczą oraz błyszczyk Maybelline. Pierwsze wrażenia: peeling ma obłędny zapach a błyszczyk mieni się milionami drobinek!


Od portalu http://urodaizdrowie.pl/ dostałam: peeling cukrowy z płatkami róż Miraculum, maseczkę liftingującą Marion SPA, masło shea oraz próbkę serum nawilżającego e-naturalne.pl


A teraz kosmetyk, który wygrałam w konkursie Hean, w którym głosowało się na nowy kolor lakieru. Wśród komentujących rozlosowane było 15 niespodzianek i ja znalazłam się wśród szczęśliwej piętnastki!

Dostałam w podzięce tusz Maxxi Lash Flexi od Hean. Dziś pomalowałam się nim pierwszy raz i jestem w szoku, co ten tusz zrobił z moimi rzęsami!!! Pierwszy raz spotkałam się z tak oszałamiającym efektem!!! Recenzja niebawem :-)


Pozdrawiam :-)

W poprzednim poście pisałam o kremowym peelingu 2w1 Under Twenty.

Website Translator